Dramat mieszkanki Śródmieścia. "Sąsiedzi wnoszą mnie na 3. piętro"

2021-09-18 7:00
Pani Krystyna Suchecka
Autor: Tomasz Radzik/Super Express

Wystarczy zabrać windę, aby własne mieszkanie stało się istnym więzieniem. Taki los spotkał schorowaną Krystynę Suchecką (91 l.), która od ponad dwóch tygodni mierzy się ze schodami w bloku, w którym mieszka. Koniec tego wielkiego wyzwania nie nadejdzie szybko, ponieważ remont windy zakończy się dopiero w listopadzie. Pomoc przynieśli jednak sąsiedzi.

Pani Krystyna mieszka w bloku przy ul. Górnośląskiej. Od ponad dwóch tygodni trwa tam modernizacja windy, która powróci dopiero w listopadzie. - Uważam, że remont jest potrzebny, dlatego nikogo o niego nie winię. Jednak liczyłam, że w takiej sytuacji ktoś mi pomoże z chodzeniem - mówi nam rozżalona seniorka. Schorowana 91-latka nie jest w stanie całymi dniami siedzieć w mieszkaniu. Ze względu na liczne choroby oraz rehabilitację, stara się być jak najdłużej na dworze. - Sąsiedzi są dla mnie bardzo uprzejmi, ale czuję, że wykorzystuje ich dobroć. Mam orzeczenie o niepełnosprawności. Spółdzielnia o tym wie, ale nikt mi nie pomaga - żali się emerytka. Aby zejść na dwór, musi zadzwonić po któregoś z sąsiadów.

Krystyna jest również w kontakcie z Domem Pomocy Społecznej, jednak ze względu na pandemię wolontariusze DPS nie są uprawnieni do tak bezpośredniej pomocy. Obecnie, jedyne, co mogą zrobić to dostarczyć kobiecie jedzenie i lekarstwa. - Gdyby nie sąsiedzi, przez dwa miesiące byłabym zamknięta w mieszkaniu - wyznaje Krystyna Suchecka.

Super Raport 17.09 (Goście: Władysław Kosiniak-Kamysz - prezes PSL, dr hab. Tomasz Słomka - politolog, UW) Sedno Sprawy: Piotr Müller
Sonda
Czy Twoi sąsiedzi mają głośne dzieci?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE