Seryjny złodziej... psów. Policjanci nie mogli uwierzyć, co znaleźli w samochodzie przestępcy

Najpierw kradł psy, a kiedy zwierzęta wracały do właścicieli, znów po nie przychodził! 44-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego upatrzył sobie dwa konkretne czworonogi, których nie zamierzał odpuścić. W ciągu miesiąca ukradł je w sumie cztery razy! Jego osobliwa seria dobiegła końca, gdy połakomił się również na biżuterię i samochód.

Radiowóz policyjny na sygnale. Na miniaturach obok owczarek belgijski i niemiecki. O złodzieju psów przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock (3)/ Shutterstock Złodziej psów zatrzymany

Dwa psy, cztery kradzieże. Złodziej nie dawał za wygraną

Ta historia brzmi wręcz niewiarygodnie! W ciągu zaledwie miesiąca mężczyzna dwukrotnie ukradł tego samego owczarka belgijskiego. Na celownik wziął też owczarka niemieckiego, którego również porwał dwa razy! Mimo że zwierzęta odzyskiwano i wracały do właścicieli, 44-latek nie dawał za wygraną. Dopiero czwarta kradzież, po której wpadł w ręce policjantów, zakończyła tę osobliwą serię.

Trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie jego zachowania. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że 44-latek może mieć problemy ze zdrowiem psychicznym. Niewykluczone, że jego stan zostanie oceniony przez biegłych psychiatrów, choć na razie nie zapadła decyzja w tej sprawie.

Ukradł Nissana. W samochodzie czekała niespodzianka

Na początku października mężczyzna posunął się jeszcze dalej. W miejscowości Ojrzeń wykorzystał fakt, że jeden z domów był otwarty. Wszedł do środka, zabrał biżuterię i kluczyki do samochodu, a następnie odjechał stojącym na posesji Nissanem.

Informacja o kradzieży trafiła do policjantów z okolicznych jednostek.

– Dzięki przekazanym informacjom funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku zauważyli skradziony pojazd w Sochocinie – przekazała podkom. Magda Sakowska z ciechanowskiej policji.

44-latek został zatrzymany. Kiedy policjanci zajrzeli do samochodu, oprócz skradzionej biżuterii znaleźli również... psa! Okazało się, że czworonóg został skradziony z Ciechanowa zaledwie dzień wcześniej. Była to właśnie czwarta kradzież psa, której dopuścił się mężczyzna. Wcześniej zdążył już usłyszeć zarzuty za trzy podobne przestępstwa.

44-latek odpowie również za kradzież biżuterii i samochodu. Sąd Rejonowy w Ciechanowie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Na razie pozostaje zagadką, dlaczego tak uparcie wracał po te same psy.

21-letnia uczennica usłyszała pięć zarzutów

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI