Syn z zarzutem zabójstwa matki. Ciało kobiety leżało w zaspie. Nowe informacje

2026-01-23 17:59

Ciechanowska prokuratura przedstawiła zarzut zabójstwa 45-latkowi, którego policja zatrzymała dwa dni wcześniej w Sarnowej Górze, gdzie znaleziono zwłoki zaginionej 67-letniej kobiety. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego czynu. Według nieoficjalnych informacji, to syn ofiary.

Areszt

i

Autor: Grzegorz Kluczyński
Super Express Google News
  • W Ciechanowie doszło do tragicznego odkrycia – 67-letnia kobieta została znaleziona martwa w zaspie śniegu na własnej posesji.
  • Jej 45-letni syn został zatrzymany i usłyszał zarzut zabójstwa, choć nie przyznaje się do winy.
  • Sekcja zwłok wskazała uraz głowy jako przyczynę śmierci, a na miejscu znaleziono siekierę.
  • Czy narzędzie zbrodni zostanie zidentyfikowane i jakie motywy kierowały sprawcą? Przeczytaj artykuł, aby poznać szczegóły.

W środę (21 stycznia) wieczorem do Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie wpłynęło zgłoszenie o zaginięciu 67-letniej kobiety, mieszkanki Sarnowej Góry w gminie Sońsk. Jej ciało, po przybyciu na miejsce funkcjonariuszy, zostało odnalezione na jej posesji, w zaspie śniegu w pobliżu zabudowań. W związku ze zdarzeniem zatrzymano 45-letniego mężczyznę.

Prokurator Rejonowy w Ciechanowie Przemysław Bońkowski poinformował w rozmowie z PAP, że w piątek (23 stycznia), w ramach wszczętego tam śledztwa, 45-latkowi przedstawiony został zarzut zabójstwa. - Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień - powiedział prokurator Bońkowski.

Podkreślił przy tym, że po przedstawieniu zarzutu do sądu został skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące.

Jak dodał szef Prokuratury Rejonowej w Ciechanowie, sekcja zwłok 67-latki wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu był uraz głowy, spowodowany prawdopodobnie narzędziem tępokrawędzistym. Przyznał jednocześnie, że na miejscu zdarzenia, w trakcie oględzin uzupełniających, znaleziona została siekiera.

- Będziemy podejmowali dalsze czynności, aby ustalić czy rzeczywiście jest to narzędzie, którym zadano cios - zastrzegł prokurator Bońkowski.

Według źródeł PAP, znających okoliczności sprawy, o zaginięciu 67-latki powiadomiła policję córka. W poszukiwaniach uczestniczyli też strażacy. Z relacji syna zaginionej, mieszkającego wraz matką, miało wynikać, że kobieta wyszła z domu szukać psów. Ostatecznie to właśnie on został zatrzymany przez policję jeszcze w środę wieczorem, a w piątek usłyszał zarzut.

Zgodnie z art. 148. par. 1. Kodeksu karnego, kto zabija człowieka podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

CZYTAJ TEŻ: Wymieniali butlę z gazem, nagle doszło do wybuchu. 54-latka aż wyrzuciło z budynku!

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?
Pokój Zbrodni - Mariusz B. zabił księdza, tancerza i rodzinę kochanki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki