- W sercu warszawskiego Nowego Miasta leży Ulica Samborska, oficjalnie jedna z najkrótszych w stolicy, której przejście zajmuje kilkanaście sekund.
- Po latach zapomnienia i zniszczeniach wojennych, ta historyczna ulica została zrewitalizowana w 2010 roku, odzyskując swoją tożsamość.
- Odkryj jej fascynującą historię i dowiedz się, dlaczego z ulicą Samborską wiąże się legenda o Walcu Minutowym Chopina.
W sercu warszawskiego Nowego Miasta, wciśnięta między dwie posesje, kryje się prawdziwa miejska perełka. Ulica Samborska, bo o niej mowa, to oficjalnie jedna z najkrótszych ulica w stolicy, a nawet Polsce. Jej przejście zajmuje dosłownie kilkanaście sekund, ale historia, którą skrywa, jest znacznie dłuższa.
Samborska w Warszawie zarosła krzakami
Nazwa ulicy, która oficjalnie funkcjonuje od 1770 roku, pochodzi od nazwiska rodu Samborskich, tych zamożnych mieszczan, którzy byli właścicielami okolicznych gruntów. Pierwotnie łączyła ulicę Przyrynek z Rybakami, jednak z biegiem lat została skrócona do ślepego zaułka. Jednak prawdziwy cios nadszedł podczas II wojny światowej, kiedy zabudowa ulicy legła w gruzach. Po wojnie, w chaosie odbudowy i wytyczania nowych traktów, Samborska została niemal całkowicie zapomniana. Zarośnięta i ogrodzona, zniknęła ze świadomości mieszkańców na dekady, choć formalnie nigdy nie została zlikwidowana.
Wielki powrót po latach
Dopiero w 2009 roku narodził się pomysł, by przywrócić uliczkę miastu. Zorganizowano grę miejską, której celem było zebranie pomysłów na jej rewitalizację. Finał prac nastąpił 23 kwietnia 2010 roku. Ułożono nowy chodnik i postawiono tablice informacyjne, dzięki którym ten mikroskopijny fragment Warszawy odzyskał swoją tożsamość. Dziś znów można przespacerować się całą jej długością.
Legenda Walca Minutowego
Słynny „Walc Minutowy” (D-dur) Fryderyka Chopina ma dwie legendy. Jedna mówi, że inspiracją był krótki spacer kompozytora ulicą Samborską. Inna, przytaczana przez biografa Camille’a Bourniquela, wskazuje na widok psa goniącego własny ogon, co dało początek nazwie „Valse du petit chien” („Walc szczeniaka”). Utwór, dedykowany hrabinie Delfinie Potockiej, wcale nie musi być grany w minutę, nazwa odnosi się do jego miniaturowej formy.