Tarcza antydronowa dla Warszawy. Miasto kupi nowy system

Warszawa chce lepiej chronić przestrzeń powietrzną nad najważniejszymi obiektami w centrum miasta. Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa planuje jeszcze w 2026 roku kupić system wykrywania i klasyfikowania dronów. Urządzenie ma kosztować milion złotych.

Niemiecka pomoc dla Ukrainy na nowych zasadach? CSU żąda dostępu do technologii dronowy
Autor: Bundeswehr/Maximilian Schulz/ Materiały prasowe Drony na wyposażeniu Bundeswehry

O planowanej inwestycji antydronowej poinformowała w środę, 26 sierpnia, stołeczna „Gazeta Wyborcza”. System ma stale monitorować wybrany fragment przestrzeni powietrznej nad Warszawą, wykrywać znajdujące się w nim bezzałogowe statki powietrzne i pomagać służbom w określaniu charakteru potencjalnego zagrożenia.

Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa chce wdrożyć rozwiązanie jeszcze w tym roku. Koszt zakupu oszacowano na milion złotych. Większość wydatku, dokładnie 80 proc., ma zostać pokryta z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Pozostałe 20 proc. wyłoży Warszawa ze swojego budżetu.

Przeczytaj także: Tragiczny wypadek na Bielanach. Kobieta nie przeżyła

System będzie wypatrywał dronów

Jego podstawowym zadaniem będzie wykrywanie dronów, rejestrowanie ich aktywności oraz klasyfikowanie zauważonych obiektów.

Dzięki temu służby będą mogły szybciej ustalić, że w chronionej przestrzeni pojawił się bezzałogowy statek powietrzny. System powinien także dostarczać dokładniejszych informacji niż przypadkowe zgłoszenia mieszkańców lub ochrony obiektów.

Jak zwróciła uwagę rzeczniczka warszawskiego ratusza Monika Beuth, dotychczas informacje o podejrzanych dronach pochodziły głównie od świadków. W praktyce oznaczało to, że służby otrzymywały nie zawsze precyzyjne relacje osób, które zauważyły obiekt na niebie. Nowy sprzęt ma umożliwić wcześniejszą i bardziej wiarygodną rejestrację takich zdarzeń.

Ochrona obejmie najważniejsze lokalizacje

System ma zabezpieczać przede wszystkim centralną część Warszawy. Władze miasta nie ujawniają jednak dokładnej listy obiektów, które zostaną objęte monitoringiem. Informacje dotyczące lokalizacji urządzeń i zasięgu działania mogą mieć znaczenie dla skuteczności całego zabezpieczenia. Wiadomo jednak, że system może funkcjonować m.in. w pobliżu miejskich urzędów czy Kancelarii Sejmu.

Coraz więcej incydentów w strefach chronionych

Decyzję o zakupie sprzętu uzasadnia rosnąca liczba przypadków wlatywania niezidentyfikowanych obiektów w chronione strefy. System ma umożliwić szybsze ustalenie, gdzie znajduje się dron i czy jego lot może stanowić zagrożenie.

Samo zauważenie maszyny nie przesądza oczywiście o wrogim działaniu. Część naruszeń może wynikać z niewiedzy operatorów, awarii, błędu w sterowaniu albo lekceważenia ograniczeń obowiązujących nad centrum miasta. Służby muszą jednak traktować każdy niezidentyfikowany obiekt jako potencjalne zagrożenie do czasu wyjaśnienia sytuacji.

Protest mieszkańców Zabłocia po tragicznym wypadku na ul. Solnej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki