Ten syntetyk zmienia ludzi w zombie! Trucizna z USA przywędrowała do Warszawy

2026-03-19 14:26

To jest tak syntetyczne, że nawet świeci w nocy. Po tym narkotyku ludzie na ulicach w Stanach Zjednoczonych chodzą nienaturalnie powyginani, jak zombie. Jedna z najgroźniejszych substancji psychotropowych tzw. flakka, zwana też po prostu „zombie”, niestety trafiła już też do Warszawy.

"Zombie" na polskim rynku 

Policjanci odkryli takie groźne używki w mieszkaniu na Woli. 33-letni Białorusin miał ukrytych sporo skrzyneczek i pudełek z kolorowymi substancjami, w tym kilkaset gram a-PVP. To dopalacz potocznie nazywany „flakką” lub „zombie”. Powoduje pobudzenie organizmu, stan euforii, nieodczuwania zmęczenia i bólu, bezsenność. Jest śmiertelnie niebezpieczny. Do tej pory znany był głównie z przerażających relacji ze Stanów Zjednoczonych, gdzie po ulicach naćpani poruszali się nienaturalnie wygięci lub pochyleni i chwiejący się. Amerykańskie media pisały wręcz o „ulicach zombie”.

Teraz „kolorowa śmierć” zawitała do Warszawy. W mieszkaniu Białorusina na osiedlu Mirów policjanci znaleźli też do kompletu wagę elektroniczną oraz gotówkę.

– Ilość środków odurzających pozwala przypuszczać, że były przeznaczone na coś więcej niż „użytek własny” – przyznają policjanci.

Areszt dla Białorusina 

Białorusin -jak ustalił „Super Express” - był już wcześniej notowany za przestępstwa narkotykowe. Ale tym razem prokurator postawił mu „tylko” zarzut „posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej” za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

- Wszystkie substancje zostały zabezpieczone do dalszych badań – informuje Marta Sulowska z policji na Woli. A Białorusin trafił do aresztu, na razie na trzy miesiące.

Narkotyki, broń i jazda "na zakazie". Policyjny pościg ulicami Warszawy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki