Spis treści
"Love is Blind" - o co chodzi w formacie?
„Love is Blind” to popularny program typu reality show dostępny na Netflixie, funkcjonujący jako eksperyment badający możliwość powstania miłości z pominięciem sfery wizualnej. Cały proces składa się z trzech głównych części. Na początku uczestnicy nawiązują kontakt w specjalnych, odseparowanych od siebie boksach, gdzie mogą jedynie słyszeć głos rozmówcy. Ta faza ma wymusić tworzenie relacji bazującej na osobowości i wspólnych wartościach, a nie na wyglądzie. Momentem zwrotnym są zaręczyny – dopiero gdy para zdecyduje się na ślub, otrzymuje szansę na spotkanie twarzą w twarz.
Relacja Damiana i Marty w "Love is Blind:Polska"
Relacja Marty i Damiana cieszyła się dużą sympatią fanów programu. Choć uczestniczka początkowo wybierała spośród trzech potencjalnych partnerów, to właśnie Damian zyskał jej uznanie, a jego specyficzne poczucie humoru, zamiast ją zniechęcić - stało się jego największym atutem. Wspólne życie po powrocie do kraju nie było jednak wolne od tarć – para miewała problemy z komunikacją, co wynikało z uporu Marty oraz dyskomfortu Damiana związanego z kwestiami finansowymi i wyższymi zarobkami partnerki. Mimo to para stanęła razem na ślubnym kobiercu i powiedzieli sobie "tak". Nie pojawili się jednak na wspólnym reunionie, co zaskoczyło fanów reality. Nie było wcześniej takiej sytuacji na świecie.
Czy Marta i Damian są razem? Internauci wściekli za ich podejście
Marta i Damian już przed reunionem "Love is Blind:Polska" wrzucali liczne treści do mediów społecznościowych, które podkręcały spekulacje, czy para jest dalej razem. Ich brak obecności na reunion sprawiło, że zwiększyła się liczba plotek, które i tak krążyły już w trakcie show. W pewnym momencie w końcu para wrzuciła post z takim komentarzem:
- Dziękujemy za wszystkie wiadomości i wsparcie ❤️ Ostatni czas był dla nas bardzo intensywny, dlatego potrzebujemy trochę przestrzeni i spokoju. Dziękujemy za zrozumienie ✨ D&M - napisała Marta.
Już wcześniej internauci znaleźli posty na grupach dla rodziców oraz zmianę nazwiska Marty przy działalności. Mimo to brakowało im dalej komentarza wprost. Nie tylko w Polsce, ale również na zagranicznych grupach internauci są zdziwieni podejściem pary.
- "To monetyzacja. Zbijają zasięgi na plotkach, zamiast powiedzieć, czy są razem"
- "Bawią sie z nami w kotka i myszkę. Dlaczego nie napisali wprost?"
- "Teraz będą przez miesiąc wrzucać dziwne rolki, żebyśmy ich obserwowali".
Para nie odniosła się do żadnych zarzutów. Nie ma ich pod ich postem. Tam są tylko treści wspierające pare oraz pełne zrozumienia.