Ten warszawski blok może w każdej chwili runąć. Prokuratura bierze pod lupę zarząd spółdzielni

2026-09-07 14:38

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów rozpoczęła dochodzenie dotyczące budynku przy ul. Hirszfelda 2, któremu grozi katastrofa budowlana. Śledczy badają sprawę zarządu Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Imielin", który nie ewakuował 44 rodzin, ignorując tym samym nakaz Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Ludzie mieszkający w tym bloku na Ursynowie tkwią w poważnym niebezpieczeństwie, czekając na rozwój wydarzeń.

Prokuratura bada sprawę zagrożonego zawaleniem bloku na Ursynowie

Ursynowska prokuratura rejonowa prowadzi dochodzenie związane z doprowadzeniem do bezpośredniego zagrożenia katastrofą budowlaną w budynku przy ul. Hirszfelda 2, co naraża życie i zdrowie 44 rodzin tam mieszkających. Śledztwo skupia się na braku działań ewakuacyjnych wobec mieszkańców, mimo że Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał w tej sprawie nakaz już 26 czerwca 2026 roku.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr A. Skiba, dochodzenie koncentruje się na działaniach członków zarządu Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Imielin" w okresie nie późniejszym niż do 26 marca 2026 roku. Dodał również, że ze względu na wczesny etap śledztwa, szczegółowe informacje nie są na razie ujawniane.

Budynek przy Hirszfelda 2 na Ursynowie u progu katastrofy budowlanej

Sprawa ujrzała światło dzienne w czerwcu bieżącego roku. Ursynowski blok przy ul. Hirszfelda 2 stoi u progu katastrofy budowlanej z powodu pojawiających się w nim głębokich pęknięć, co sugeruje możliwość szybkiego zawalenia się konstrukcji. Choć w środku zamontowano stalowe podpory stabilizujące, poziom zagrożenia pozostaje niezwykle wysoki.

Mieszkańcy podkreślają, że stan techniczny budynku pogarszał się systematycznie, a władze spółdzielni nie podjęły realnych działań zaradczych, by wesprzeć osoby z zagrożonego bloku. Lokatorzy nie dostali mieszkań zastępczych, przez co zostali pozbawieni pomocy w dramatycznej sytuacji, ryzykując życiem we własnych domach.

W czerwcu inspektor nadzoru budowlanego ocenił, że szczeliny w strukturze budynku uległy poszerzeniu, co stanowi bezpośrednie ryzyko zawalenia. W rezultacie nałożył całkowity zakaz korzystania z obiektu. Jeszcze wcześniej, w marcu, nałożył na spółdzielnię obowiązek wykonania koniecznych napraw.

Mimo to wciąż część mieszkańców pozostaje w swoich domach, a sytuacja bloku jest niejasna i nie ma pewności, co do tego kiedy może rozpocząć się remont.

Mostek nad Kanałem Wystawowym zamknięty. "Grozi zawaleniem"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki