- Proces ks. Kazimierza Ch. rozpocznie się 24 listopada 2026 roku w Sądzie Okręgowym w Radomiu.
- Według śledczych duchowny pożyczył od kilkudziesięciu parafian prawie 1,6 mln zł.
- Straty parafii oszacowano na 2,7 mln zł, a księdzu grozi do 10 lat więzienia.
Ksiądz pożyczał pieniądze na inwestycje. Prokuratura stawia poważne zarzuty
Sprawa dotyczy działalności ks. Kazimierza Ch. w parafii w Kozienicach. Według śledczych w latach 2019-2022 duchowny zwracał się do parafian o pieniądze, które - jak ich informował - miały zostać przeznaczone na cele inwestycyjne związane z parafią. Problem w tym, że proboszcz nie miał na takie działania zgody swoich przełożonych z Kurii Diecezjalnej. Jak ustalili prokuratorzy, pożyczone od mieszkańców pieniądze nie trafiały zgodnie z deklaracjami na parafialne inwestycje. W sumie od kilkudziesięciu osób miało to być niemal 1,6 mln zł.
Miliony złotych i pieniądze przekazywane znajomemu
To jednak niejedyny wątek śledztwa. Prokuratura ustaliła, że od listopada 2017 roku do lutego 2023 roku duchowny sukcesywnie przekazywał jednemu ze swoich znajomych ponad pół miliona złotych z parafialnych funduszy. Łączna szkoda majątkowa wyrządzona parafii została oszacowana na 2,7 mln zł.
Ks. Kazimierz Ch. został także oskarżony o posłużenie się dokumentem poświadczającym nieprawdę. Miało to służyć rozliczeniu dotacji z pieniędzy publicznych w wysokości 110 tys. zł. Dotacja była przeznaczona na wymianę instalacji elektrycznej i odgromowej w kościele parafialnym. Śledczy zarzucają mu również przywłaszczenie 66 tys. zł na szkodę osoby prywatnej oraz osób duchownych.
Biskup odwołał proboszcza
Sprawa wyszła na jaw po tym, gdy parafianie zaczęli zgłaszać kurii problemy z pieniędzmi, które nie zostały im zwrócone, a także inne nieprawidłowości dotyczące finansów parafii. Jak wcześniej informowała „Gazeta Wyborcza”, biskup radomski Marek Solarczyk odwołał ks. Kazimierza Ch. z parafii w Kozienicach. Duchowny trafił następnie na emeryturę do Domu Księży Seniorów.
Śledztwo trwało od 2023 roku
Postępowanie prokuratorskie zostało wszczęte w czerwcu 2023 roku. Śledczy przesłuchali wielu świadków, w tym osoby pokrzywdzone. Zbadano również przepływy finansowe na rachunkach bankowych. Prokuratura uzyskała ponadto opinię biegłego z zakresu budownictwa, która dotyczyła prac realizowanych w parafii. Zebrany materiał dowodowy doprowadził w lutym 2026 roku do zatrzymania ks. Kazimierza Ch. i przedstawienia mu zarzutów.
Były proboszcz nie przyznaje się
Duchowny nie przyznał się do zarzuconych mu czynów. Odmówił także składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania śledczych. Nie został tymczasowo aresztowany. Odpowiada z wolnej stopy. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Teraz sprawa trafia na wokandę. Pierwsza rozprawa byłego proboszcza z Kozienic odbędzie się 24 listopada w Sądzie Okręgowym w Radomiu. Za zarzucane mu czyny grozi kara do 10 lat więzienia.