- Prokuratura chce skazania Łukasza Żaka na 20 lat więzienia.
- Wnioskuje także o dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i 600 tys. zł zadośćuczynienia dla najbliższych ofiary.
- Kary więzienia mają usłyszeć również koledzy Żaka oskarżeni o nieudzielenie pomocy i pomoc w ucieczce.
Prokuratura: tylko najwyższa kara będzie sprawiedliwa
Podczas mowy końcowej prokurator podkreślała, że obowiązujące przepisy pozwalają wymierzyć Łukaszowi Żakowi karę do 20 lat pozbawienia wolności. W jej ocenie właśnie taki wyrok powinien zapaść.
- Ta kara 20 lat pozbawienia wolności jawi się jako jedyna adekwatna w tej sprawie. Jedyna adekwatna wobec ogromnego stopnia społecznej szkodliwości tego przestępstwa oraz zachowania oskarżonego zarówno przed, jak i po jego popełnieniu - mówiła przed sądem. Prokuratura argumentowała, że wcześniejsze wyroki i środki karne nie odniosły żadnego skutku wychowawczego.
- Nie ma zgody na obecność w społeczeństwie pijanych piratów drogowych. Poprzednio stosowane kary nie przyniosły żadnych efektów resocjalizacyjnych. Jedyną adekwatną reakcją jest długotrwałe odizolowanie takiego sprawcy - podkreśliła. Łukasz Żak już wcześniej był wielokrotnie zatrzymywany i karany za stwarzanie zagrożenia na drodze.
Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i wysokie zadośćuczynienie
Prokuratura domaga się również, aby sąd orzekł wobec Łukasza Żaka dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Ponadto oskarżycielka wniosła o zasądzenie na rzecz pokrzywdzonych wysokiego zadośćuczynienia. Prokuratura chce, aby Łukasz Żak zapłacił: 300 tys. zł dla żony i 300 tys. zł dla syna. Wnioskuje także o świadczenie w wysokości 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz o ograniczenie możliwości ubiegania się przez oskarżonego o przedterminowe zwolnienie.
Prokuratura chce kar dla kolegów Żaka
Podczas mowy końcowej przedstawiono również propozycje kar wobec pozostałych oskarżonych.
W przypadku Mikołaja G., Damiana J. i Macieja O. prokuratura domaga się po 3 lata więzienia za nieudzielenie pomocy i poplecznictwo. Dla Kacpra K., który odpowiada także za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, prokuratura wniosła o 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności, pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.
Z kolei wobec Aleksandra G.oskarżycielka zawnioskowała o rok i sześć miesięcy więzienia za poplecznictwo.
„To był ostatni dzień, kiedy się uśmiechała,”
Po mowie prokurator głos zabrał również pani Ewelina, której mąż zginął w wypadku. Jej wystąpienie było jednym z najbardziej poruszających momentów rozprawy. Przypomniała, że 14 września 2024 roku miał być dla jej rodziny dniem radości.
- 14 września, sobota. To był dzień świętowania naszej rodziny. Noc z 14 na 15 września była końcem tego świętowania i końcem naszego dotychczasowego życia. To był ostatni dzień, kiedy się uśmiechałam - mówiła. - Patrząc na osoby siedzące naprzeciwko mnie, które na każdej rozprawie przychodziły tutaj jak na spotkanie towarzyskie - uśmiechy, przybijanie sobie piątek, żarty, strojenie min - mam poczucie, że dla nich ten proces cały czas jest zabawą - powiedziała.
- Nic nie wróci życia mojego męża. Nic nie przywróci życia naszej rodzinie ani naszym dzieciom. Każdego dnia zadajemy sobie pytania: dlaczego my? Dlaczego ten człowiek tak jechał? Dlaczego nikt nam wtedy nie pomógł? Osoby przychodzące na rozprawy wykazywały się niezwykłą arogancją wobec sądu, mediów, ale także wobec mnie. Usłyszałam wiele bardzo nieprzyjemnych słów pod swoim adresem.
Jak dodała, ma świadomość, że jej życia nie da się już odbudować.
- Chciałabym, żeby wyrok był przestrogą dla osób, które wsiadają za kierownicę po alkoholu, ale także dla ich bliskich. Jeśli wiedzą, że ktoś nie powinien prowadzić, niech zareagują. Ja wiem, że nie wrócę już do normalności. Ale jeśli historia mojej rodziny uratuje choć jedno życie i sprawi, że choć jedna rodzina nie przeżyje tego, co my, to będzie to miało sens. Ja proszę tylko o sprawiedliwość i liczę, że w oskarżonych pojawi się choć odrobina empatii i skruchy.
Kiedy wyrok?
Poniedziałkowa rozprawa to etap mów końcowych, podczas których swoje stanowiska przedstawiają strony procesu. Po ich zakończeniu sąd wyznaczy termin ogłoszenia wyroku.