Potworna śmierć

Tragiczny pożar na Muranowie. Strażacy znaleźli zwęglone zwłoki starszej kobiety. Spłonęła we własnym łóżku

2022-12-05 8:49

Horror rozegrał się w późnym wieczorem w niedzielę, 4 grudnia. Płonęło mieszkanie na pierwszym piętrze w budynku przy ul. Nalewki na Muranowie. Z lokalu strażacy ewakuowali mężczyznę. Niestety, podczas przeszukiwania zgliszczy okazało się, że w pożarze zginęła starsza kobieta. Jej zwęglone zwłoki leżały na łóżku.

Tragiczny pożar na Muranowie

Chwilę przed godz. 22 służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w budynku przy ul. Nalewki 5. - Po dojeździe na miejsce stwierdzono rozwinięty pożar. Płomienie wydobywały się przez okno na pierwszym piętrze mieszkania - przekazał st. kpt. Wojciech Kapczyński z PSP w Warszawie.

By, wejść do mieszkania, trzeba było wyważyć drzwi. Z płonącego lokalu strażacy ewakuowali 80-letniego mężczyznę. - Był przytomny - poinformował st. kpt. Kapczyński. Mężczyzna trafił do szpitala przy ul. Lindleya.

Niestety, pożar okazał się tragiczny w skutkach. Podczas przeszukiwania zgliszczy, strażacy odnaleźli zwęglone ciało starszej kobiety. - Lekarz stwierdził jej zgon - poinformował st. kpt. Wojciech Kapczyński.

Jak udało nam się ustalić, ofiarą pożaru była 83-letnia żona uratowanego mężczyzny. - Kobieta leżała w łóżku. Pożar wybuchł w pokoju, który zajmowała - poinformował nam podinsp. Robert Szumiata ze śródmiejskiej policji. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że zmarła kobieta była nałogową palaczką. Niewykluczone, że ogień zaprószył niedopałek papierosa.

Akcja zakończyła się po godz. 23

- Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ugaszeniu pożaru i ewakuacji jednej osoby. Dalsze działania polegały na dokładnym dogaszeniu pożaru, sprawdzeniu miejsca za pomocą kamer termowizyjnych, oddymieniu i przewietrzeniu - wyjaśnił st. kpt. Wojciech Kapczyński.

W akcji udział brały cztery zastępy straży pożarnej. Ostatni zastęp wrócił do koszar kilka minut po godz. 23.

Na miejscu obecna była również policja, pogotowie gazowe i pogotowie ratunkowe. Przyjechał również prokurator. Będą wyjaśniane szczegółowe przyczyny i okoliczności potwornego pożaru.

Sonda
Musiałaś/eś się kiedykowiek ewakuować z powodu pożaru?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają