Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, 26/27 czerwca, kwadrans po godzinie 1:00. Wypadek miał miejsce w Borzęcinie Dużym na ulicy Spacerowej, znajdującej się w powiecie warszawskim-zachodnim.
Z relacji portalu Miejski Reporter dowiadujemy się, że kierowca BMW prawdopodobnie jechał za szybko, nie zważając na sytuację na drodze. Podczas próby ominięcia wysepki ze złej strony, wjechał w krawężnik, co poskutkowało natychmiastową utratą kontroli nad maszyną.
Auto w ułamku sekundy zjechało z asfaltu i znalazło się w rowie. Z ogromnym impetem uderzyło w betonowy element odpływu, potem w rosnące tam drzewo, a na końcu w ogrodzenie prywatnego domu. Ucierpiała również przy domowa instalacja gazowa. Ostatecznie rozbite BMW przewróciło się na dach, by po chwili zastygnąć na boku.
Pojazd został całkowicie zniszczony. Jak relacjonuje Miejski Reporter, siła była tak duża, że silnik samochodu wyrwało z karoserii i odrzuciło na odległość blisko 100 metrów, w głąb pobliskiego lasu.
Do akcji ratunkowej niezwłocznie wysłano odpowiednie służby. Na miejscu zjawiły się jednostki strażackie, trzy karetki pogotowia, radiowozy policyjne oraz technicy z pogotowia gazowego. Wstępnie wezwano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak zrezygnowano z niego zanim maszyna zdążyła usiąść na ziemi.
Niestety, dla jednej z osób biorących udział w wypadku ratunek przyszedł za późno – ofiara zmarła przed przyjazdem karetki. Druga osoba, będąca w bardzo ciężkim stanie, została szybko przewieziona na oddział ratunkowy. Funkcjonariusze policji pracują nad ustaleniem dokładnego przebiegu tych tragicznych wydarzeń.