Tramwaj na Gocław jednak dojedzie! I to mimo cięć w budżecie! [AUDIO]

2019-10-21 19:21 PRA/AMA
Tramwaje w zajezdni Mokotów
Autor: Marcin Procki / ESKA Warszawa Tramwaje w zajezdni Mokotów

Najpierw były obietnice i zapowiedzi, potem przetarg a w końcu problem z pieniędzmi. I niepokojące pogłoski, że projekt trzeba będzie zlikwidować, a przynajmniej - przesunąć w czasie. Okazało się jednak, że mimo wszystko tramwaj na Gocław dojedzie!

Warszawski ratusz zapewnia, że wszystko idzie zgodnie z planem. Mimo, że z powodu zmniejszenia wpływów do budżetu miasta, inwestycja pojawiła się na liście zagrożonych. Do przetargu na zaprojektowanie nowej trasy tramwajowej na Gocław wpłynęło pięć ofert. Dwie z nich mieszczą się w zaplanowanej przez miasto kwocie 6 mln zł. A to oznacza, że inwestycja powstanie.

Są już unijne środki na jej realizacje - mówi eksport od transportu Witold Urbanowicz:

O tym, że inwestycja jest zagrożona informowali sami urzędnicy. Nieoficjalnie wiemy, że chodziło o brak środków na jej realizacje. Jednak wszyscy są świadomi, ze ta linia tramwajowa pozwoli 50 tys. mieszkańców Gocławia szybko dojechać do centrum. Dlatego jest potrzebna i dlatego powstanie. 

Mówi Tomasz Demiańczuk ze stołecznego ratusza:

Licząca ok. 3,6 km trasy trasa zacznie się w al. Waszyngtona na wysokości ul. Międzynarodowej, pobiegnie wzdłuż Kanału Wystawowego, potem nad al. Stanów Zjednoczonych po wiadukcie, na którym powstanie węzeł przesiadkowy i dalej wzdłuż ul. gen. Bora-Komorowskiego dotrze do pętli Gocław. W godzinach szczytu tramwaje miałyby kursować co cztery minuty. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem budowa zacznie się w 2021 r. i potrwa 3 lata.

KLIKNIJ I ZOBACZ WIDEO: BMW wjechało na pasch w mężczyznę z wózkiem!