As powrócił do upalnej Warszawy… na Blu-Ray-u
Jeszcze kilka lat temu mogło się wydawać, że fizyczne wydania filmów nieuchronnie odchodzą do historii. Streaming zdominował sposób, w jaki oglądamy kino, a kolejne sklepy ograniczały ofertę płyt DVD i Blu-ray. Tymczasem w ostatnich latach coraz wyraźniej widać zjawisko odwrotne. Wśród kinomanów rośnie zainteresowanie dopracowanymi wydaniami kolekcjonerskimi, a płyta coraz częściej przestaje być jedynie nośnikiem filmu. Staje się przedmiotem kolekcjonerskim, elementem domowej filmoteki, a niekiedy także małym wydawnictwem filmoznawczym.
Na tej fali pojawia się nowy polski gracz – Second Hand Video, wydawnictwo założone przez Konrada Korkosińskiego i Piotra Maszorka, twórców popularnego podcastu „ten Podcast Filmowy”. Ich pierwsza premiera to pierwsze w historii wydanie Blu-ray legendarnej „Hydrozagadki” Andrzeja Kondratiuka – jednego z najbardziej oryginalnych i niepowtarzalnych filmów w historii polskiego kina.
Co istotne, trudno mówić tu o projekcie, który powstał wyłącznie z biznesowej kalkulacji. Jak przyznają sami twórcy, pomysł dojrzewał przez lata. „Bez pasji do kina, nośników fizycznych i podcastu nie byłoby Second Hand Video” – mówi Konrad Korkosiński. Z kolei Piotr Maszorek dodaje: „Chcieliśmy polskiego wydawnictwa w stylu Arrow [specjalizuje się w bogatych kolekcjonerskich wydaniach filmów - red.] i nie doczekaliśmy się go, więc postanowiliśmy założyć swoje”.
Od podcastu do własnego wydawnictwa
„ten Podcast Filmowy” od kilku lat należy do najpopularniejszych polskich audycji poświęconych kinu. Korkosiński i Maszorek nie ograniczają się w nim do recenzowania premier. Rozmawiają o historii filmu, klasyce, kinie gatunkowym, wydaniach Blu-ray, dodatkach specjalnych i wszystkim tym, co dla wielu widzów stanowi integralną część filmowej pasji. To właśnie słuchacze podcastu stali się inspiratorami nowego przedsięwzięcia. Jak wspomina Konrad Korkosiński, wszystko zaczęło się od pytania o podcastowy sklep.
„Ktoś zapytał, czy wypuścimy jakiś merch. Pomyśleliśmy wtedy, że nie dla nas ciuchy czy breloki. Jak już mielibyśmy coś wypuszczać, to chcielibyśmy wydać film" – opowiada. Z pozoru żartobliwy pomysł z czasem przerodził się w realny projekt. Nie brakowało formalności, problemów z licencjami czy logistyką, jednak – jak podkreślają twórcy – właśnie te trudności pozwoliły im lepiej zrozumieć rynek i przygotować się na kolejne wydania.
„Hydrozagadka” – film, który nie przypomina żadnego innego
Nieprzypadkowo pierwszym tytułem została właśnie „Hydrozagadka”. Film Andrzeja Kondratiuka z 1971 roku od ponad pięćdziesięciu lat pozostaje jednym z najbardziej osobliwych osiągnięć polskiego kina. To groteskowa parodia amerykańskich historii o superbohaterach, jednocześnie pełna absurdalnego humoru satyra na realia PRL-u. Gdy podczas upalnego lata z Warszawy zaczyna znikać woda, profesor Milczarek zwraca się o pomoc do Asa – tajemniczego superbohatera, który musi powstrzymać doktora Plamę i maharadżę Kaburu przed wysuszeniem całego kraju.
Film wyróżnia się nie tylko niepowtarzalnym humorem, ale również znakomitą obsadą. Wystąpili w nim m.in. Józef Nowak, Zdzisław Maklakiewicz, Wiesław Gołas, Franciszek Pieczka, Roman Kłosowski, Iga Cembrzyńska, Ewa Szykulska czy Wiesław Michnikowski. Za muzykę odpowiadał Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, a zdjęcia zrealizował Jerzy Rutowicz. Dla wielu widzów „Hydrozagadka” pozostaje filmem kultowym właśnie dlatego, że nie próbuje nikomu się przypodobać. Jej absurd jest traktowany z pełną powagą. „To przede wszystkim totalna powaga, z jaką te teksty są wypowiadane. Żadnego puszczania oka do widza – pełne zaangażowanie w dowcip” – uważa Piotr Maszorek.
Wydanie przygotowane przez ludzi, którzy sami kolekcjonują filmy
Second Hand Video od początku podkreśla, że nie chce jedynie sprzedawać płyt. Ambicją wydawnictwa jest przygotowywanie takich edycji, jakie sami chcieliby znaleźć na swoich półkach. „Jeśli czujesz, że wydanie nie jest tylko odhaczeniem kolejnej kratki w planie wydawniczym, ale autentyczną pasją do filmu i chęcią podzielenia się nią z widzami – to jest złoty środek” - podkreśla Piotr Maszorek. Twórcy inspirowali się działalnością takich butikowych wydawnictw jak Arrow Video, Criterion, Vinegar Syndrome czy BFI. Rozkładali na stole dziesiątki zagranicznych edycji, analizując papier, opakowania, booklety i dodatki, aby stworzyć własny standard.
Edycja kolekcjonerska – nie tylko film, ale całe wydawnictwo
Największe zainteresowanie wzbudza limitowana edycja kolekcjonerska „Hydrozagadki”. Nakład ograniczono do 650 numerowanych egzemplarzy. W zestawie znalazły się: Blu-ray z filmem po rekonstrukcji cyfrowej w jakości HD, sztywny rigid box z autorską grafiką, numerowana karta kolekcjonerska, dwustronna obwoluta, trzy pocztówki z kadrami z filmu, bogato ilustrowany 40-stronicowy booklet.
Na szczególną uwagę zasługuje właśnie booklet. Oprócz materiałów ilustracyjnych zawiera trzy obszerne eseje autorstwa Michała Grzybowskiego, Ryszarda Abrahama i Krzysztofa Kasparka, które analizują fenomen filmu Kondratiuka z różnych perspektyw. Dzięki temu wydanie staje się nie tylko kolekcjonerskim przedmiotem, ale również publikacją poszerzającą wiedzę o filmie.
Na płycie znalazł się również wyjątkowy materiał dodatkowy – „Pamiętnik Andrzeja Kondratiuka” z 2006 roku, ostatni film wyreżyserowany przez twórcę „Hydrozagadki”. „Bardzo zależało nam, żeby na płycie znalazło się coś więcej. Coś wyjątkowego. Coś, co doda kontekstu” – dodaje Korkosiński. Dla osób, którym zależy przede wszystkim na samym filmie, przygotowano także standardową edycję bez dodatków, w klasycznym pudełku Blu-ray.
Renesans fizycznych nośników
Second Hand Video debiutuje w interesującym momencie. Paradoksalnie to właśnie dominacja platform streamingowych sprawia, że coraz więcej widzów zaczyna ponownie doceniać fizyczne wydania. Filmy znikają z serwisów VOD, przechodzą między platformami lub po prostu przestają być dostępne. Płyta Blu-ray daje natomiast coś, czego streaming nie gwarantuje – trwały dostęp do filmu w najwyższej jakości, bez uzależnienia od licencji i algorytmów. Ważny jest również sam rytuał włączania filmu z nośnika. „Kiedy wybierasz film z półki, to zupełnie inny rodzaj decyzji niż scrollowanie przez content na streamingu. Fizyczne wydania pozwalają spokojnie przeżyć seans, bez natychmiastowego bombardowania kolejnymi rekomendacjami po zakończeniu filmu”.
Coraz częściej nośniki fizyczne przestają być domeną wyłącznie kolekcjonerów. Dla wielu młodszych widzów stają się świadomym sposobem budowania własnej filmoteki i zachowania ulubionych tytułów na lata. To podobny proces do renesansu płyt winylowych – liczy się nie tylko zawartość, ale także doświadczenie obcowania z fizycznym wydaniem.
Początek większej historii?
Czy Second Hand Video odmieni polski rynek wydań fizycznych? Na odpowiedź przyjdzie jeszcze poczekać. Sami twórcy podchodzą do projektu z dużą pokorą. Wiedzą, że pierwsza premiera jest eksperymentem, a sukces zależy od zainteresowania odbiorców. Jednocześnie nie ukrywają ambicji. Chcą przypominać zapomniane klasyki kina gatunkowego, przygotowywać wydania, które będą czymś więcej niż zwykłą płytą z filmem, a w przyszłości myślą także o premierach w jakości 4K UHD.