- Intensywne opady śniegu spowodowały utrudnienia na Lotnisku Chopina, wpływając na lądowania i starty samolotów.
- Samoloty z kilku europejskich miast zostały przekierowane na lotniska w Poznaniu i Wrocławiu z powodu warunków pogodowych.
- Odladzanie samolotów powoduje opóźnienia.
Zasypane pasy startowe na Lotnisku Chopina
Intensywne opady śniegu spowodowały, że pas startowy na Lotnisku Chopina musiał być regularnie odśnieżany. W czasie tych prac lądowanie samolotów było wstrzymane, a maszyny krążyły nad miastem w tzw. holdingu.
„Intensywne opady śniegu sprawiają, że pas startowy musi być regularnie odśnieżany. W tym czasie samoloty czekające na lądowanie pozostają w tzw. holdingu, czyli krążą nad miastem. Przez pewien czas lądowanie samolotów na jednym z dwóch pasów było wstrzymane” – wyjaśnił Piotr Rudzki z biura prasowego lotniska, cytowany przez PAP.
Samoloty lądowały w Poznaniu i Wrocławiu
W związku z trudną sytuacją, samolot z Madrytu został skierowany na lotnisko we Wrocławiu, a maszyna z Kopenhagi – do Poznania. Wcześniej do Poznania przekierowano również dwa samoloty PLL LOT – z Bukaresztu i Stambułu.
Rzecznik PLL LOT, Krzysztof Moczulski, poinformował PAP, że po zatankowaniu samoloty miały wrócić z pasażerami na Lotnisko Chopina.
Odwołany lot do Zielonej Góry i opóźnienia
Niestety, trudne warunki pogodowe spowodowały również odwołanie wieczornego rejsu samolotu PLL LOT z Warszawy do Zielonej Góry. Pasażerowie odlatujący z Lotniska Chopina musieli liczyć się z opóźnionymi startami, spowodowanymi koniecznością odladzania samolotów.
Odladzanie samolotu, czyli tzw. de-icing, to rutynowa procedura przeprowadzana w czasie opadów śniegu czy silnych mrozów. Polega ona na usunięciu z samolotu śniegu i lodu za pomocą strumienia gorącej mieszaniny glikolu i wody. Jak podkreślił Piotr Rudzki z Lotniska Chopina, procedura ta trwa kilkanaście minut i nie jest zaplanowana w rozkładzie lotów, co automatycznie powoduje opóźnienie.
Na szczęście, przed godziną 23 sytuacja na Lotnisku Chopina wróciła do normy. Jak poinformował Piotr Rudzki, lotnisko działało już bez przeszkód.