Warszawa: Kolejki na test na COVID-19. Szokujące zdjęcia pokazują dramat pacjentów [WIDEO, GALERIA]

Kolejki na test na COVID-19. Dramat pacjentów
Autor: Mateusz Nadworski Kolejki na test na COVID-19. Dramat pacjentów

W Warszawie zostało otwartych 14 punktów w 14 dzielnicach, w których można zrobić darmowy test na koronawirusa. Spowodowało to ogromny ruch i ogromne zainteresowanie wśród mieszkańców Warszawy. Zainteresowanie przerosło chyba oczekiwania medyków, ponieważ tworzą się ogromne kolejki.

Na liście znajduje się między innymi przychodnia SZPZLO Warszawa Praga-Południe przy ul. Kickiego 24. Tam, chcąc się zapisać na bezpłatny test, trzeba mieć sporo cierpliwości – żeby się tam przede wszystkim dodzwonić! Średnio na linii czeka 15 osób, a czas oczekiwania wynosi ponad godzinę! W innych punktach kolejki sięgają nawet 30 osób. Gdy już się uda dodzwonić usłyszymy informację, że test będzie można wykonać najwcześniej za tydzień! Dlaczego?

Warszawa: Test na Covid? Najwcześniej za tydzień [MAMY NAGRANIE]

Z tego powodu, że szpital prowadzi zapisy pacjentów na testy. – Lepiej, że są zapisy, niż pacjenci mieliby czekać po 3 godz. na dworze w kolejce przed punktem – usłyszał chory pacjent przez słuchawkę. Chętnych jest aż 100 osób, i liczba cały czas się powiększa! Lekarze pobierający wymazy są do dyspozycji pacjentów tylko przez 2h. Stąd tak długi czas oczekiwania. Jeśli chce się zrobić test szybko, najlepiej szukać innej placówki. 

Warszawa: Saska Kępa stanie w korkach! Remont najważniejszej arterii w mieście [MAPKA]

Od samego rana w mobilnych punktach są ogromne kolejki! Po godz. 10 wciąż stoją osoby, które przyszły po zrobić test o 7 rano.

Warszawa: Samotne matki w nowych domach! Kobiety z dziećmi trafią do normalnych mieszkań

Kolejki na test na COVID-19. Szokujące nagrania pokazują dramat pacjentów

Warszawa: Pogoda na czwartek. Czy wrócą afrykańskie upały?

Wydawać by się mogło, że dobrym sposobem na ominięcie kolejki może być skorzystanie z płatnych testów wykonywanych również na terenie całej Warszawy. Mimo tego, że za komercyjny test musimy zapłacić blisko 500 zł. To może tak zdołamy zrobić to szybciej. Nic bardziej mylnego. Przykładowo kierowcy, którzy przyjechali do jednego z punktów, gdzie robione są wymazy, na parkingu przy Urzędzie Dzielnicy Ursynów, musieli spędzić czasem nawet dwie godziny w kolejce składającej się z około 50 aut. Jeden z pracowników ustawiał samochody w kilka rzędów a ubrani w kombinezony ochronne specjaliści najpierw dopełniali wszystkich formalności a potem w białym namiocie dokonywali wymazu. - Byłam przygotowana na trzy godziny stania w kolejce. Czekam już od ponad godziny i jestem dobrej myśli, że pójdzie szybciej. Jednak to nie organizacja badań przez firmę, która wykonuje testy jest słaba, ale to państwo nie gwarantuje możliwości wykonania testów, sanepid nie kontaktuje się ze szkołami czy pracodawcami którzy zgłaszają problem i ludzie są zdani sami na siebie. Musimy wybierać czy badać się na własną rękę czy chodzić po ulicach i zarażać innych. Duża kolejka do płatnych testów to efekt niewydolności ochrony zdrowia - powiedziała Anna Wietrzyńska (54 l.), która przyjechała zrobić test na obecność koronawirusa na parkingu przy Urzędzie Dzielnicy Ursynów. 

Koronawirus w Polsce. Ważne zmiany w Rossmannie. Nowe zasady przy kasie [ZDJĘCIA]

Ogromne kolejki po darmowy test na koronawirusa