Warszawa: Następca "Pijanego mistrza" chciał zabłysnąć umiejętnościami! Policjantów nie zachwycił [FOTO]

2020-08-12 8:42 Norbert Amlicki
Dwóch polskich studentów zatrzymanych przez milicję w Mińsku. Co się stało?
Autor: Canva.com Zdjęcie poglądowe

Absurd goni absurd. Szokujące tłumaczenie mężczyzny, który idąc nocą pod wpływem alkoholu dewastował zaparkowane samochody nie przekonało policjantów. Sąd może go skazać na 5 lat więzienia.

Wracając z grubo zakrapianej imprezy z kolegami mężczyzna wpadł na "genialny" pomysł. Odłączył się od grupy i postanowił sprawdzić swoje umiejętności w różnych sztukach walki. Za worek treningowy posłużyły mu zaparkowane samochody. Ich lusterka oraz karoseria musiały się zmierzyć z następcą "Pijanego mistrza". Szybka ręka i "grzmiąca noga" pijanego chłopaka nie bez problemu wyrywały kolejne lusterka i kopały w karoserie aut. Po akcji mężczyzna pokazał też swą prędkość uciekając z miejsca zdarzenia.

Warszawa: Wybierz nazwę pociągu! Konkurs wyruszył z peronu

- Operacyjnie ustalili, że uszkodzeń mógł dopuścić się znany im mieszkaniec warszawskiego Mokotowa. Wiedzieli, że może przebywać o swojej babci. - opowiada podkom. Robert Koniuszy, z mokotowskiej policji. Mężczyzna wiedział, jakiego przestępstwa się dopuścił i w ogóle nie protestował w związku z jego zatrzymywaniem. - dodał.

Obwiniał alkohol o uszkodzenie aut
Autor: mokotow.policja.waw.p

21-latek przyznał się do dokonania tych wszystkich uszkodzeń aut. - Usprawiedliwiał się dużą ilością wypitego alkoholu - relacjonuje podkom. Robert Koniuszy. Straty na ulicy Tagore'a wyrządzone przez mężczyznę zostały wycenione na ponad 10.000 zł. - Podejrzany usłyszał zarzuty, za które teraz sąd może go skazać nawet na 5 lat więzienia. - informuje rzecznik mokotowskiej policji.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj.

Policjanci odzyskali skradzione auta o wartości ponad 800 tys. zł

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.