- Recydywista z Pragi-Północ, Daniel K., po wyjściu z aresztu napadł tę samą seniorkę.
- 45-latek, znany z brutalnych ataków na starsze kobiety, zaatakował ofiarę dla zaledwie 150 zł.
- Policja ponownie zatrzymała sprawcę.
Ta sama ofiara, ten sam sprawca
Ta sama ofiara, ten sam sprawca. Kilka godzin wolności wystarczyło, by znów dopuścił się przestępstwa – tak asp. Kamil Sobótka rozpoczyna informację o 45-latku recydywiście z Pragi-Północ. W grudniu opisaliśmy serię brutalnych napadów na seniorki.
Policja publikowała wtedy nawet nagranie z monitoringu na którym widać jak mężczyzna atakuje starszą kobietę i próbuje wyrwać jej torebkę, ale ta broni się, nie wypuszcza z rąk torebki, aż upada na ziemię, bo przeciwnik jest zdecydowanie silniejszy. Bandzior z Pragi trafił wtedy do aresztu, ale na początku marca z niego wyszedł.
Kolejny napad kilka godzin po wyjściu z aresztu
- Jeszcze tego samego dnia, zaledwie parę godzin po opuszczeniu aresztu śledczego 45-latek ponownie dopuścił się podobnego czynu, ponownie wybierając tę samą ofiarę – informuje Kamil Sobótka z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Tym razem „zapolował” na znaną już seniorkę na ul. Brechta. Kobieta poinformowała policjantów, że uciekł z jej torebką w stronę ul. Równej. Mundurowi nie mieli trudnego zadania w rozpoznaniu dobrze im znanego napastnika. Zakuli go w kajdanki. A ten przyznał się do napadu.
Skradzione pieniądze i zabezpieczone przedmioty
- Oświadczył, że z wnętrza torebki zabrał pieniądze w kwocie ponad 150 zł, a następnie wyrzucił torebkę oraz pozostałe przedmioty do pojemnika na śmieci znajdującego się pomiędzy budynkami – przekazują policjanci.
Sprawdzili wskazane miejsce i zabezpieczyli przedmioty. Podczas przeszukania zatrzymanego funkcjonariusze znaleźli przy nim już tylko 136,48 zł. Resztę zdążył wydać.
Czy tym razem znów sąd pozwoli wypuścić Daniela K. z aresztu po trzech miesiącach? Bo zdaniem policjantów powinien za kratkami poczekać na wyrok za napady na seniorki.