Zabójstwo Jekateriny w Warszawie. „Chciała zarobić”. Nowe fakty po aresztowaniu

2026-04-21 10:08

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa 44-letniej Jekateriny S., obywatelki Kazachstanu, której ciało odnaleziono na początku marca br. w Warszawie. W sprawie zatrzymano jedną osobę. Teraz śledczy ujawniają kolejne szczegóły dotyczące zarówno zbrodni, jak i wcześniejszych poszukiwań kobiety, która przyjechała do Polski w poszukiwaniu lepszego życia.

Śledztwo w sprawie zabójstwa obywatelki Kazachstanu

Śledztwo w sprawie śmierci Jekateriny S. prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ w Warszawie. Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, Karolina Staros, postępowanie zostało wszczęte 6 marca 2026 roku i dotyczy podejrzenia zabójstwa kobiety.

Postępowanie prowadzone jest przeciwko Serhii D., podejrzanemu o zabójstwo Jekateriny S., której zwłoki ujawniono w nocy z 5 na 6 marca 2026 roku − przekazała prokuratura.

Zatrzymanie podejrzanego i przebieg poszukiwań

Jak wynika z oficjalnych informacji, jeszcze przed odnalezieniem ciała kobiety prowadzone były intensywne czynności poszukiwawcze, związane ze zgłoszeniem jej zaginięcia. Podejrzany został zatrzymany już 4 marca w godzinach wieczornych. Równolegle zatrzymano także dwie inne osoby, jednak po przesłuchaniu w charakterze świadków zostały one zwolnione.

Wobec głównego podejrzanego Serhii D. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

Historia Jekateriny S.

Przypomnijmy, tę dramatyczną historię. 44-letnia obywatelka Kazachstanu przyjechała do Warszawy dwa lata wcześniej. Chciała zarobić. Jak relacjonowała jej siostra w kazachskich mediach, decyzję o wyjeździe podjęła szybko, mimo obaw bliskich. W ojczyźnie ciężko pracowała, jednak zarobki nie pozwalały jej na stabilne życie ani wsparcie jej rodziny.

Po przyjeździe do Polski pracowała w pralni. Żyła bardzo oszczędnie. Przez dwa lata udało jej się odłożyć znaczną sumę. Było to około 45 tysięcy złotych. Początkowo mieszkała w hostelach, a pół roku przed zaginięciem przeprowadziła się do mieszkania, które dzieliła z parą z Ukrainy.

W lutym 2026 roku Jekaterina zaplanowała wyjazd do Kazachstanu. Kupiła bilety lotnicze. Wylot zaplanowano na 18 lutego, powrót do Polski na 14 marca. W dniu podróży kobieta skontaktowała się z rodziną i nic nie wskazywało na to, że zmieni plany. − Zadzwoniła rano, była spokojna, wysłała zdjęcia biletów − relacjonowała siostra.

Zaginięcie i międzynarodowe poszukiwania

Wkrótce potem kontakt z 44-latką się urwał. Już następnego dnia bliscy zaczęli się niepokoić, a 19 lutego rozpoczęli publikowanie informacji o jej zaginięciu. Telefony Jekateriny były wyłączone.

Sprawa szybko nabrała międzynarodowego charakteru. W sprawę zaangażowało się Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kazachstanu, a ambasada w Warszawie skierowała oficjalną notę do polskich służb. Poszukiwania prowadzone były nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech i na Białorusi. Do akcji włączyli się również wolontariusze i mieszkańcy.

Policja opublikowała komunikat z rysopisem kobiety, który szybko rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych.

Przełom w śledztwie − odnalezienie ciała

Przełom nastąpił po kilku tygodniach, gdy zatrzymano współlokatora Jekateriny. Mężczyzna, po przesłuchaniach, miał wskazać służbom miejsce ukrycia ciała. Jego partnerka również została zatrzymana, jednak później zwolniono ją do domu. Zastosowano wobec niej zakaz opuszczania kraju.

Super Express Google News
Sonda
Jaka powinna być kara za zabójstwo?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki