Aktualizacja 08:08, 21.04.2026 r.
Akcja gaśnicza w Bramkach może potrwać nawet do południa. Obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska i prowadzona jest rozbiórka spalonych konstrukcji.
Wcześniej pisaliśmy:
Ogromny pożar na Mazowszu. Płoną zakłady produkcyjne
W nocy z poniedziałku na wtorek, 21 kwietnia, w miejscowości Bramki doszło do rozległego pożaru kompleksu hal produkcyjno-magazynowych, w których mieściła się m.in. suszarnia warzyw. Zgłoszenie wpłynęło tuż przed północą, a ogień bardzo szybko objął dwie hale oraz budynek socjalno-biurowy. Łączna powierzchnia objęta pożarem wyniosła około 23 tysięcy metrów kwadratowych.
Na miejscu pracuje ponad 50 zastępów straży pożarnej z powiatów: warszawskiego zachodniego, sochaczewskiego, żyrardowskiego, grodziskiego, pruszkowskiego oraz z miasta Warszawy - przekazuje mł.kpt. Damian Dolniak z Komendy Powiatowej PSP w powiecie warszawskim zachodnim.
Ze względu na skalę zagrożenia konieczna była ewakuacja pracowników zakładu oraz mieszkańców pobliskiego hostelu – łącznie około 80 osób opuściło zagrożony teren. Jak przekazał mł. kpt. Damian Dolniak, w trakcie działań ranny został jeden ze strażaków. Poszkodowany doznał urazu nogi. Ranny strażak trafił do szpitala
Czy powietrze w Bramkach zostało zanieczyszczone?
Na miejscu pożaru działała także specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego, która przeprowadziła pomiary jakości powietrza. Wyniki badań nie wykazały obecności niebezpiecznych substancji, co oznacza, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców okolicy.
Obecnie strażacy prowadzą prace rozbiórkowe oraz dogaszanie pogorzeliska. W działania zaangażowane są również zespoły ratownictwa medycznego oraz policja, która zabezpiecza teren. Akcja jest trudna i czasochłonna, a jej zakończenie może potrwać jeszcze wiele godzin.
Aktualnie przyczyna wybuchu pożaru nie jest znana. Po zakończonej akcji gaśniczej na miejscu zdarzenia zjawi się biegły sądowe z zakresu pożarnictwa, który wykona ekspertyzę pogorzeliska i poda wstępną przyczynę.
Zdjęcia z akcji gaśniczej: