Zabójstwo Mai z Mławy. Znamy szczegóły obserwacji psychiatrycznej Bartosza G.

Bartosz G., 18-latek podejrzany o bestialskie zamordowanie Mai (†16 l.) w Mławie, trafi na obserwację psychiatryczną do zamkniętego szpitala. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Płocku. – Decyzja została niezwłocznie wdrożona do realizacji – powiedział "SE" Marcin Bagiński, zastępca Prokuratora Okręgowego w Płocku. W jakich warunkach nastolatek spędzi najbliższe tygodnie?

Super Express Google News
  • Maja Kowalska zaginęła pod koniec kwietnia 2025 roku, a jej ciało odnaleziono tydzień później.
  • Sąd Okręgowy w Płocku zadecydował o umieszczeniu Bartosza G., podejrzanego o zbrodnię, na obserwacji psychiatrycznej w zamkniętym szpitalu.
  • Jak chłopak spędzi najbliższe tygodnie?

Zabójstwo Mai z Mławy. Obserwacja psychiatryczna Bartosza G.

To kolejny etap jednej z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich miesięcy. Maja Kowalska (†16 l.) zaginęła pod koniec kwietnia 2025 roku. Szukali jej bliscy. Szukała policja. Tydzień później jej ciało znaleziono w zaroślach. Zmasakrowane. Nadpalone. Z odciętym kciukiem. Tego obrazu nie da się wymazać z pamięci.

Według ustaleń śledczych, 23 kwietnia 2025 roku wówczas 17-letni Bartosz G. spotkał się z Mają w zakładzie produkcyjnym należącym do jego dziadka. To tam miało dojść do zbrodni. Wszystko zarejestrował monitoring. Potem ciało dziewczyny zostało przewiezione w kontenerze na odpadki i porzucone w zaroślach. Jak niepotrzebna rzecz.

Podejrzany przeszedł już jednodniowe badanie psychiatryczne. Biegli uznali, że to za mało. Potrzebna jest dłuższa obserwacja psychiatryczna. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Teraz podejrzany spędzi w zakładzie - jak słyszymy - maksymalnie cztery tygodnie. Na oddziale zamkniętym. Pod stałą kontrolą lekarzy.

Przedłużono areszt

19-latek przebywa obecnie w areszcie, który przedłużono do 23 marca. Do Polski został sprowadzony z Grecji 23 grudnia 2025 roku. Wcześniej zatrzymano go tam na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Wyjechał na szkolną wycieczkę. Wrócił w kajdankach.

Dwa dni po przewiezieniu do kraju usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień.

Marsz białych aniołów przeszedł ulicami Mławy. Przez cały czas niebo płakało

Jak Bartosz G. spędzi najbliższe tygodnie?

W szpitalu warunki będą inne niż w areszcie. To nie cela. Będzie mógł widywać się z matką, ale tylko za zgodą prokuratora. Dostanie prasę i telewizor. Bez internetu. Lekarze będą obserwować go przez całą dobę. Po zakończeniu pobytu sporządzą opinię. To ona zdecyduje, co dalej.

Jeśli uznają, że w chwili zbrodni był poczytalny, stanie przed sądem i odpowie za zabójstwo. Jeśli stwierdzą niepoczytalność, postępowanie zostanie umorzone.

- Rodzina i ja jako pełnomocnik, liczę na szybką opinię biegłych w tej sprawie i wierzę, ze opinia potwierdzi jego pełną poczytalność i stanie przed sądem - mówi reporterowi "Super Expressu" mecenas Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny Kowalskich.

Sonda
Śledzisz sprawę zabójstwa Mai z Mławy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki