Zabójstwo małżeństwa w Warszawie. Radosław J. w prokuraturze. Wiemy, jakie usłyszy zarzuty
49-latek został zatrzymany przez antyterrorystów w środę (28 stycznia) we własnym domu na warszawskim Zaciszu po tym, jak na parterze budynku ujawniono zwłoki jego rodziców. Specjalna jednostka stołecznej policji musiała wyważyć drzwi i użyć siły, żeby go obezwładnić. W czasie akcji próbował atakować funkcjonariuszy maczetą.
Wszystko wskazuje na to, że Radosław J. zamordował swoich rodziców: Wiesławę i Tadeusza. W czwartek (29 stycznia) zostanie przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Jak dowiedzieliśmy się, czynności w prokuraturze zaplanowane na godz.12.30. – Mężczyzna usłyszy dwa zarzuty zabójstwa i jeden zarzut zabicia trzech zwierzątek domowych – powiedziała prok. Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Zgodnie z prawem może mu grozić nawet dożywocie.
Zabojstwo na Targówku. Co wiemy do tej pory?
zokujące sceny rozegrały się w środę (28 stycznia) na warszawskim Targówku, gdzie na parterze domu ujawniono ciała dwóch osób. Sprawca nie oszczędził nawet psów. Jak usliliśmy, mężczyzna zabił też trzy zwierzęta domowe. Podejrzany o dokonanie zbrodni, 49-letni Radosław J., zabarykadował się na piętrze. Kontrterroryści, po intensywnych negocjacjach, siłowo wtargnęli do lokalu i zatrzymali mężczyznę.- To byli spokojni, normalni ludzie, jesteśmy w szoku! - mówili nam mieszkańcy. - Radek zbudował sobie fortecę. Okna mieszkania zasłonił żaluzjami antywłamaniowymi, nie wychodził często - dodała jedna z sąsiadek.