- Wstrząsające odkrycie na warszawskim Targówku: znaleziono dwa ciała, a podejrzany zabarykadował się w domu.
- Podczas próby zatrzymania, Radosław J. zaatakował kontrterrorystów maczetą.
- Dowiedz się więcej i zobacz nagranie.
Podwójne zabójstwo na Targówku. Szturm kontrterrorystów
W środę, 28 stycznia, kilka minut przed godziną 9, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o znalezieniu dwóch ciał w jednym z domów na Targówku w Warszawie. Na miejsce natychmiast wysłano patrole policji, które potwierdziły makabryczne odkrycie. W domu na parterze znajdowały się zwłoki kobiety i mężczyzny.
W środku zabarykadował się podejrzany, nieoficjalnie syn ofiar, Radosław J.. Na miejsce wezwano negocjatorów policyjnych i uzbrojonych po zęby kontrterrorystów.
Atakował kontrterrorystów maczetą
Na nagraniu opublikowanym przez Komendę Stołeczną Policji widać moment szturmu na dom. Podczas wyważania drzwi wejściowych do budynku, przez szczelinę, podejrzany wymachiwał na oślep maczetą.
"Pomimo podejmowanych przez negocjatorów prób namówienia mężczyzny do opuszczenia pomieszczenia, ten nie reagował na polecenia. Do akcji wkroczyli warszawscy kontrterroryści. Po dynamicznym wejściu do środka, obezwładnili i zatrzymali mężczyznę. Nikt nie odniósł obrażeń" - przekazała Komenda Stołeczna Policji.
Obecnie trwa ustalanie przyczyn i okoliczności podwójnego zabójstwa na Targówku. Policja prowadzi śledztwo pod nadzorem prokuratury. Zatrzymany zostanie poddany przesłuchaniom, które mają pomóc w wyjaśnieniu motywów jego działania. Czynności zaplanowano na czwartek.
Sąsiedzi w szoku
- Mieszkam w Polsce od ośmiu lat, a w tej okolicy od pięciu. Nigdy w życiu nie widziałem takich scen, jakie się tu rozegrały nad ranem! Widziałem, jak antyterroryści wrzucają do środka granaty, potem był głośny huk – mówił "SE" Aleksander Hajfulim (29 l.).
Czytaj też: Zwłoki małżeństwa na Targówku. Świadkowie o szturmie antyterrorystów: "W życiu czegoś takiego nie widziałem"
- To miał być dzień jak każdy inny. Wyszedłem rano do sklepu po śmietanę, a nagle na ulicy zaczęły pojawiać się radiowozy, jeden po drugim. Przyjechali też kontrterroryści. Samochodem pancernym staranowali ogrodzenie – opisywał drugi ze świadków.