Zamknęli zjazd w osiedle. Mieszkańcy Woli są wściekli

2021-07-29 16:59
Zamknęli zjazd na osiedle. Mieszkańcy są wściekli
Autor: SEBASTIAN WIELECHOWSKI Zamknęli zjazd na osiedle. Mieszkańcy są wściekli

Radni Woli złożyli w czwartek rano petycję do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, pod którą podpisało się pół tysiąca ludzi. Są to mieszkańcy dzielnicy, którzy domagają się otwarcia zjazdu z trasy Prymasa Tysiąclecia w ul. Czorsztyńską. Został on w maju zamknięty przez warszawskich drogowców, którzy twierdzą, że funkcjonuje niezgodnie z przepisami i zagraża bezpieczeństwu kierowców.

W połowie maja na zjeździe z al. Prymasa Tysiąclecia w ul. Czorsztyńską stanęły żółte, betonowe bariery. Kierowcy i mieszkańcy byli w szoku. Jak się okazuje taki zabieg urzędnicy z Zarządu Dróg Miejskich wykonali "dla poprawy bezpieczeństwa". - To wjazd, którego zgodnie z obowiązującymi przepisami w ogóle nie powinno być. Al. Prymasa Tysiąclecia to przecinająca Wolę część śródmiejskiej obwodnicy. Jest zaprojektowana i zbudowana tak, że kierowcy mogą się tam poruszać do 80 km/h. W praktyce ta prędkość jest bardzo często przekraczana. Na zjeździe w ul. Czorsztyńską dopuszczalna prędkość wynosi 30 km/h. Takie rozwiązanie powoduje skrajnie niebezpieczne sytuacje, kolizje, wypadki i potrącenia, ponieważ kierowcy nie dają rady wyhamować – wytłumaczył Jakub Dybalski z ZDM.

Drogowcy głowili się co zrobić, by zniwelować ten problem. Nawet zlecili wykonanie audytu w tym miejscu, który wskaże możliwe rozwiązania. Powstały dwie propozycje – zamknięcie wlotu lub przebudowa skrzyżowania. Urzędnicy wybrali to pierwsze.

Po dwóch miesiącach mieszkańcy mają dość. - Spowodowało to spore protesty. Protestowała nawet część radnych zarówno z Platformy Obywatelskiej jak i Prawa i Sprawiedliwości. Przeciwny był też burmistrz Woli. Drogowcy myśleli, że się przyzwyczaimy do nowej rzeczywistości. Mieszkańcy zostali jednak skazani na stanie w korkach. Kierowcy tracą tam 15 minut. A mamy przecież okres wakacyjny. To najgorszy model urzędniczego postępowania – skomentował Maciej Binkowski, radny dzielnicy Wola.

Około pół tysiąca ludzi podpisało się pod petycją do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, w której proszą o przywrócenie funkcjonowania zjazdu. - Jeśli to miejsce jest niebezpieczne, to trzeba je lepiej oznakować i przebudować. Urzędnicy wybrali jednak łatwiejszą opcję. Dziś rano złożyłem w imieniu mieszkańców petycję. Mam nadzieję, że nie zostanie ona wyrzucona do kosza – dodał radny Bińkowski.

Drogowcy tłumaczą, że są skłonni przebudować skrzyżowanie, jednak nie jest to takie proste. - Wystąpiliśmy o pieniądze na przebudowę. Aby miała ona sens, trzeba wybudować tam osobny prawoskręt. Do tego trzeba przesunąć ekrany akustyczne, drogę dla rowerów i sieć ciepłowniczą. Droga wtedy będzie biegła bardzo blisko pobliskich zabudowań, co będzie się wiązało z odstępstwem w prawie budowlanym. Musimy zbadać, czy takie rozwiązanie jest w ogóle realne. Do tego czasu musimy zadbać o bezpieczeństwo uczestników ruchu, więc zamknęliśmy zjazd – podsumował Jakub Dybalski z ZDM.

Czy Trzaskowski zwęzi też most Poniatowskiego? Drogowcy planują remont
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE