Zginęła sama w płonącym domu. Sekcja ujawniła, co zabiło 49-latkę

49-letnia kobieta zginęła w pożarze domu niedaleko Ostrowi Mazowieckiej. Jeszcze tego samego ranka widział ją sąsiad. Później budynek stanął w ogniu. Kobiety nie udało się uratować. Śledczy wiedzą już, co było wstępną przyczyną jej śmierci, ale wciąż pozostaje jedna wielka niewiadoma: skąd wziął się ogień?

Do tragedii doszło 2 października w Uścianku Wielkim w powiecie ostrowskim. W domu przebywała 49-letnia kobieta. Jak ustalili śledczy, była tam sama.

Jeszcze w godzinach porannych widział ją sąsiad. Później jedna z osób zauważyła ogień i zawiadomiła służby. Na ratunek było już jednak za późno. Kobieta zginęła.

Co zabiło 49-latkę? Są wyniki sekcji

Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej. Na miejscu przeprowadzono oględziny z udziałem technika kryminalistyki i biegłego z zakresu pożarnictwa. Śledczy przesłuchali również świadków.

Na tym etapie nic nie wskazuje na to, żeby do tragedii przyczyniła się inna osoba.

– Wstępnie ustalono, że do pożaru doszło bez udziału osób trzecich – przekazała „Super Expressowi” prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Ciało 49-latki zabezpieczono do sekcji zwłok. Jej wyniki przyniosły pierwszą odpowiedź.

– Na podstawie badania sekcyjnego, jako wstępną przyczynę zgonu biegły wskazał zatrucie tlenkiem węgla – poinformowała prok. Łukasiewicz.

Skąd wziął się ogień? Tego śledczy jeszcze nie wiedzą

Wciąż nie udało się natomiast ustalić, dlaczego dom stanął w płomieniach. Postępowanie dotyczy nieumyślnego sprowadzenia pożaru z nieustalonej na razie przyczyny, w następstwie którego zginęła 49-latka.

Kluczowa będzie opinia biegłego z zakresu pożarnictwa. Prokuratura nadal na nią czeka. Dopiero jego ustalenia mogą odpowiedzieć na pytanie, gdzie pojawił się ogień i co doprowadziło do tragicznego pożaru.

Szok w centrum Warszawy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI