Horror pasażerów z całej Polski. Oblodzona trakcja paraliżuje kolej
To miał być zwykły powrót z pracy. Zamiast tego pasażerowie kolei w całej Polsce przeżyli prawdziwy horror. Marznący deszcz i oblodzona sieć trakcyjna doprowadziły do komunikacyjnego paraliżu. Setki pociągów miały ogromne opóźnienia, a dziesiątki zostały całkowicie odwołane. A na dworcach? Chaos, nerwy i bezradność pasażerów.
Jak poinformowało PKP Intercity, ekstremalne warunki pogodowe spowodowały oblodzenie trakcji, co wymusiło wstrzymanie ruchu na kluczowych liniach kolejowych. Pociągi nie kursowały m.in. na odcinkach Rzepin − Szczecin, Poznań − Szczecin oraz Poznań − Piła − Białogard, w obu kierunkach. Skutki były natychmiastowe.
Odwołane pociągi i gigantyczne opóźnienia
Z rozkładów jazdy wypadły dziesiątki znanych składów. Całkowicie odwołano m.in. pociągi „MIESZKO”, „ZAMOYSKI”, „KOSSAK”, „CHEŁMOŃSKI”, „STASZIC”, „WIGRY” czy „STRZELECKI”. Inne, jak „MAMRY”, „GWAREK”, „HEWELIUSZ” czy „ŻUŁAWY”, skierowano objazdami, często z pominięciem wielu stacji. Dla pasażerów oznaczało to dodatkowe przesiadki, wielogodzinne opóźnienia i niepewność co do dalszej podróży.
Na tablicach informacyjnych na dworcach dominowały czerwone i żółte komunikaty. Opóźnienia sięgały kilkuset minut, a w skrajnych przypadkach nawet 6-7 godzin.
Reakcja PKP Intercity
PKP Intercity zapewnia, że wprowadzono honorowanie biletów w innych pociągach, uruchomiono składy zastępcze oraz komunikację autobusową na wybranych odcinkach. Przewoźnik apeluje o śledzenie komunikatów głosowych i przypomina, że pasażerowie mają prawo do składania reklamacji dotyczących komfortu podróży.
Po pierwsze, zima po raz kolejny pokazała, że jeszcze nie odpuści. A po drugie? Ekstremalna pogoda zweryfikowała odporność polskiej kolei. Tysiące pasażerów zamiast w ciepłych domach spędziło poniedziałkowy wieczór na peronach.