Skatowali taksówkarza i zniszczyli taksówkę w drobny mak. Wcześniej przywiozła ich „skarb”

2021-01-27 10:12 Norbert Amlicki PAP
Policja szuka odpowiedzialnych za kradzieże w Gorzowie
Autor: pxhere.com Policja szuka odpowiedzialnych za kradzieże w Gorzowie

W ręce policjantów wpadło dwóch mężczyzn, którzy zaatakowali taksówkarza. Najpierw napastnicy szarpali go i uderzali, a chwilę później zaczęli niszczyć samochód, m.in. kopiąc i uderzając pałką teleskopową w szyby i karoserię - poinformowała w środę nadkom. Joanna Węgrzyniak z policji. Dodała, że obaj usłyszeli zarzuty.

NIE PRZEGAP: Wielka kradzież w Galerii Mokotów. Łupem padło 100 tysięcy DOLARÓW! Sprawca jest poszukiwany

Funkcjonariusze dostali zgłoszenie od zdenerwowanego taksówkarza i od razu zostali skierowani na interwencję do mężczyzny. - Na miejscu w rozmowie z pokrzywdzonym ustalili, że po dowiezieniu trzech kobiet pod wskazany adres został on nagle, bez żadnego powodu zaatakowany przez dwóch oczekujących na miejscu mężczyzn - wyjaśniła nadkom. Joanna Węgrzyniak. Napastnicy najpierw zaczęli szarpać mężczyznę i uderzać, a chwilę później niszczyć jego samochód, m.in. kopiąc i uderzając pałką teleskopową w szyby i karoserię.

PRZECZYTAJ TAKŻE: PATOLOGIA na Mokotowie. Bili, dusili folią i okradli z gum do żucia. Mieli pobić kogoś innego

Złodziej rowerów grasuje po Pradze-Północ

Kiedy policjanci ustalili, gdzie przebywają agresywni mężczyźni od razu ruszyli to sprawdzić. Widok, który zastali ich zaszokował! - Wszyscy bardzo dobrze się bawili, a 35- i 28-latek byli nie tylko nietrzeźwi, ale i bardzo zaskoczeni wizytą mundurowych, i tym, że właśnie zostają zatrzymani. Obaj trafili do policyjnych cel - informują policjanci.

Śledczy przyjęli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, przesłuchali świadków, przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli pałkę teleskopową. W najbliższym czasie zostanie również przeanalizowana dokumentacja medyczna dotycząca doznanych przez pokrzywdzonego obrażeń. Mężczyźni usłyszeli zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu uszkodzenia mienia. "Przewidywane są kolejne zarzuty" - ostrzega nadkom. Joanna Węgrzyniak.