Bartosz Obuchowicz i Katarzyna Sobczyńska są razem od ponad 20 lat. Mają trzy córki. Jak sami przyznali, ich związek nie był wolny od kryzysów i momentów próby. Jednym z najtrudniejszych etapów była choroba alkoholowa aktora, z którą zmagał się przez długi czas. W studiu „Dzień dobry TVN” mówili o tym wprost. Obuchowicz podkreślił, że w najcięższych chwilach mógł liczyć na wsparcie najbliższych, a przede wszystkim żony. Przyznał, że bez rodziny jego historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Zwrócił uwagę, że alkoholizm to choroba podstępna i wyniszczająca, z którą trudno poradzić sobie w pojedynkę.
„Twarda miłość” i stawianie granic
Katarzyna Sobczyńska nie ukrywała, że wspieranie męża w walce z uzależnieniem było ogromnym wyzwaniem. Jak mówiła, siłę dawały jej momenty trzeźwości, kiedy Bartosz był obecny jako partner i ojciec. Jednocześnie potrafiła jasno stawiać granice – coś, co sam aktor określił jako „twardą miłość”. Obuchowicz przyznał, że to właśnie zdecydowane postawienie sprawy było jednym z impulsów do realnej zmiany. Wspominał też moment, który nazwał swoim „dnem” – chwilę, gdy uświadomił sobie, że bez alkoholu nic nie sprawia mu już radości, nawet rzeczy, które wcześniej były dla niego ważne.
Zobacz: Szokujące wyznanie gwiazdy „Na dobre i na złe”. Straszliwa choroba Bartosza Obuchowicza
Bartosz Obuchowicz z córka w TVN
Obecność 19-letniej Marceliny w studiu miała wymiar symboliczny. To nie była próba wprowadzenia jej do show-biznesu, lecz raczej pokazanie, jak ważna jest dziś dla aktora rodzina i jaką rolę odegrała w jego drodze do trzeźwości. Córka Obuchowicza dorastała z dala od medialnego zgiełku, a jej pojawienie się w telewizji było naturalne i stonowane.
Dziś Bartosz Obuchowicz mówi otwarcie o uzależnieniu, bo – jak podkreśla – wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy, że ma problem. Jego zdaniem mówienie o tym głośno może pomóc innym w odpowiednim momencie.