Serce Adrianny Biedrzyńskiej pęka na kawałki. Przymusowa rozłąka z ukochanym Sebastianem to poważna próba dla ich małżeństwa. Aktorka uważa, że wszystkiemu winni są ludzie, którzy się nie szczepią przeciwko COVID-19.
- Kochanie moje… Kiedy dadzą nam w końcu możliwość spotkania się? Kanada zamknięta. Mnie nie wpuszczą do Ciebie, nie biorą pod uwagę łączenia rodzin, nie mam obywatelstwa... Ty zmieniając rodzaj szczepionki czekasz na drugie szczepienie, bo spadłeś na koniec kolejki szczepień. To okrutne wszystko, tak bardzo okrutne. Cierpię i umieram z tęsknoty dziewiąty miesiąc – napisała aktorka na Instagramie wyrażając swój ból.