Spis treści
Alicja Szemplińska wspiera Łatwoganga w szczytnej inicjatywie
Alicja Szemplińska zjawiła się w gmachu Telewizji Polskiej, aby wziąć udział w oficjalnym spotkaniu z dziennikarzami zorganizowanym tuż przed jej wielką podróżą na Eurowizję 2026. Zaledwie siedem dni przed zaplanowanym wylotem do Wiednia, młoda artystka uczestniczyła w głośnej transmisji internetowej zorganizowanej przez twórcę Łatwoganga. Przypomnijmy, że ta spektakularna akcja charytatywna zakończyła się zgromadzeniem gigantycznej kwoty, przekraczającej 250 milionów złotych na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Podczas telewizyjnej konferencji prasowej Alicja Szemplińska postanowiła wyraźnie zamanifestować swoje nieustające poparcie dla tej szlachetnej inicjatywy, prezentując się w tematycznej koszulce. W trakcie rozmowy przeprowadzonej przez dziennikarza Radia Eska, Adriana Rybaka, polska gwiazda zdradziła główne powody swojego zaangażowania w ten charytatywny projekt.
ZOBACZ TAKŻE: Alicja Szemplińska o swoim partnerze. Pierwszy raz skomentowała związek z Hodakiem
Takie akcje, jak ta, przywracają mi wiarę w człowieczeństwo. Przywracają mi wiarę w to, że są jeszcze dobrzy ludzie i okazuje się, że jest ich bardzo dużo i jeśli możemy się zjednoczyć w tak szczytnym celu, to róbmy takie akcje jak najczęściej. Wielkie brawa i dla Łatwoganga i dla Bedoesa za to, że zrobili tak niesamowitą akcję. Myślę, że to na jaką skalę ona poszła, przeszło nasze wszystkie oczekiwania. Ogromne brawa, chapeau bas dla was chłopaki - mówi poruszona Alicja Szemplińska w wywiadzie dla ESKI.
Występ na żywo z utworem "Pray" u Łatwoganga
Artystka chętnie podzieliła się ze słuchaczami swoimi wrażeniami zza kulis, szczegółowo opisując atmosferę panującą podczas jej wizyty w mieszkaniu popularnego influencera. W trakcie trwania charytatywnego streamu, wokalistka zaprezentowała na żywo swój tegoroczny eurowizyjny singiel zatytułowany "Pray". Reprezentantka Polski przyznała wprost, że przesłanie płynące z tej piosenki można w bardzo bezpośredni sposób powiązać z trwającą inicjatywą pomocową, co dodaje całemu występowi niezwykłej wagi i emocjonalnego ładunku.
Na pewno ponownie była taka atmosfera z jednej strony chaosu, bo było dużo ludzi, ale z drugiej strony takiego zjednoczenia, że wszyscy jesteśmy w tym samym celu. [...] Myślę, że właśnie tutaj każdy mógł wnieść cokolwiek od siebie. Dla mnie najbardziej naturalnym było to, że zaśpiewałam mój utwór. Faktycznie w perspektywie tej akcji nabiera trochę innego znaczenia i cieszę się, że mogłam dać od siebie chociaż tyle - opowiada Alicja.