Anna Mucha walczy z Pauliną Smaszcz w sądzie. Przyszedł też Maciej Kurzajewski. Stanęli po stronie Cichopek

2026-10-06 9:24

Telenowela z Katarzyną Cichopek, Maciejem Kurzajewskim i Pauliną Smaszcz trwa dalej. 6 października odbywa się kolejna rozprawa, w której była żona prezentera została pozwana przez gwiazdę "M jak miłość". Cichopek twierdzi, że Smaszcz naruszyła jej dobra osobiste. Co nowego wydarzyło się w sądzie? Na miejscu pojawił się Maciej Kurzajewski, a także ... Anna Mucha! Aktorka została powołana na świadka.

Edward Miszczak wyjawił dlaczego Cichopek i Kurzajewski opuścili Polsat. To jednak było zwolnienie?

Anna Mucha pojawiła się w sądzie

Anna Mucha jako pierwsza pojawiła się w sądzie na warszawskiej Pradze-Południe. Aktorka, która zna się z Katarzyną Cichopek z planu "M jak miłość", została poproszona o zeznania w charakterze świadka. Na rozprawę wybrała elegancki, klasyczny strój. Mucha ubrała czarny garnitur w paski, białą koszulę i czarny krawat. Włosy spięła, a na oczy nałożyła ciemne okulary. Warto zwrócić uwagę na pewien detal. Anna Mucha zabrała ze sobą książkę biograficzną o... Jerzym Urbanie. Na korytarzu opowiadała, że mieli razem wystąpić w programie "Jak oni śpiewają", ale Urban zmarł i nie mogło się to wydarzyć. 

ZOBACZ TAKŻE: Dominika Serowska i Marcin Hakiel ujawnili płeć dziecka! Już wcześniej internauci dopatrzyli się koloru balonów

Maciej Kurzajewski staje w obronie ukochanej

Na sali sądowej nie mogło zabraknąć Macieja Kurzajewskiego. Prezenter telewizyjny także został świadkiem w sprawie. Były mąż Pauliny Smaszcz raczej na pewno będzie zeznawać przeciwko niej i stanie w obronie swojej aktualnej partnerki - Katarzyny Cichopek. Kurzajewski też postawił na elegancję. W sądzie pojawił się w brązowym garniturze i jasnoniebieskiej koszuli z krawatem, ale nie założył skarpetek! Przed rozpoczęciem rozprawy usiadł obok Anny Muchy i dyskutowali.

Cichopek vs Smaszcz w sądzie

Paulina Smaszcz została pozwana przez Katarzynę Cichopek za zniesławienie. Medialny cyrk trafił nawet do sądu. Przypominamy, że na wcześniejszej rozprawa zeznawała Joanna Kurska, która stanęła w obronie Cichopek. - Z tego co później się dowiedziałam, taki był plan Pauliny Smaszcz, żeby zniszczyć ich jako parę zawodową - mówiła przed sądem żona byłego prezesa TVP. - Kasia była zalana łzami, była w rozsypce emocjonalnej, była zapłakana, puszczały jej nerwy. Zapraszałam ich do mojego gabinetu, rozmawialiśmy, wspierałam ich jako osoba i szefowa - dodała. Od tych zeznań minął już prawie rok, a teraz sprawa została wznowiona. Sędzia poprosił kolejnych świadków o zeznania.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI