Jurorzy w "Tańcu z Gwiazdami" mają swoich faworytów?
W osiemnastej edycji formatu do rywalizacji stanęło dwanaście duetów. O prestiżową Kryształową Kulę walczą między innymi takie gwiazdy jak Magdalena Boczarska z Jackiem Jeschke, Paulina Gałązka partnerująca Michałowi Bartkiewiczowi, Natalia „Natsu” Karczmarczyk u boku Wojciecha Kuciny, Małgorzata Potocka z Mieszkiem Masłowskim oraz Sebastian Fabijański i Julia Suryś. Gra toczy się o wysoką stawkę, bowiem zwycięzcy otrzymają łącznie 300 tysięcy złotych. Zdaniem publiczności, sędziowie od samego początku narzucili jednak standardy, którym debiutantom trudno było sprostać.
Widowisko rozpoczęło się od grupowego układu choreograficznego, utrzymanego w stylistyce hotelowej. Partnerki zaprezentowały się w kostiumach pokojówek, natomiast ich towarzysze weszli w rolę boyów hotelowych. Prowadzący program wcielili się w pracowników recepcji, przydzielając parom numery startowe. Całość miała lekki i zabawny charakter, dlatego fanów tym bardziej zszokowała późniejsza surowość ocen wystawianych przez ekspertów.
Zobacz również: Natsu bez hamulców. Pokazała zdjęcia kulisów "Tańca z Gwiazdami". Chyba wyciekło zbyt wiele!
W roli gospodarzy programu ponownie zobaczyliśmy duet Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna. Skład sędziowski utworzyli natomiast: Ewa Kasprzyk, Rafał Maserak, Tomasz Wygoda oraz ikona formatu, Iwona Pavlović. To właśnie popularna Czarna Mamba tradycyjnie nie gryzła się w język, co błyskawicznie spotkało się z głośnym sprzeciwem zgromadzonych w studiu osób oraz lawiną wpisów w mediach społecznościowych.
Iwona Pavlović i jurorzy w ogniu krytyki
Gęstą atmosferę można było wyczuć już w trakcie oceniania poszczególnych występów. Użytkownicy sieci natychmiast zwrócili uwagę, że eksperci nie oszczędzali gwiazd ani w swoich wypowiedziach, ani w punktacji. Największe kontrowersje wywołały niskie noty (ale tylko dla niektórych), które zdaniem wielu nie pasowały do charakteru odcinka otwarcia, zazwyczaj traktowanego jako forma zabawy i rozgrzewki. Niezadowolenie manifestowano buczeniem w samym studiu, co było słychać po ogłoszeniu najbardziej surowych werdyktów.
Internetowe dyskusje rozgorzały w błyskawicznym tempie, praktycznie zaraz po przyznaniu pierwszych punktów przez jury.
Inauguracja nowej edycji "Tańca z Gwiazdami" rozgrzała emocje do granic możliwości, a sędziowie zamiast spokojnego wejścia w sezon, od razu znaleźli się w ogniu krytyki. Skoro już pierwszy odcinek wywołał taką burzę, dalsza część rywalizacji zapowiada się wyjątkowo dynamicznie i nieprzewidywalnie.
Kogo jury "Tańca z Gwiazdami" faworyzuje?
Wysokie noty dostała Paulina Gałązka, choć wcale nie tańczyła aż tak dobrze. Bardzo nisko oceniono Natsu, która zdobyła... o zaledwie jeden punkt więcej niż Piotr Kędzierski i Małgorzata Potocka, która z kolei z nim zremisowała, co też wiele osób zdziwiło.
Za to Izę Miko, która wcześniej tańczyła w balecie i Emilię Komarnicką, która na co dzień gra ze Stefano Terrazzino - swoim tanecznym partnerem - oceniono bardzo wysoko i obie trafiły do top 5, choć jurorzy zapowiadali wobec nich "wyższe wymagania".
Zobacz również: "Taniec z Gwiazdami": Szok w tabeli wyników! Takiego faworyta nikt się nie spodziewał. Kto odpadł?