Finał w Toronto. Cztery historie, cztery różne zakończenia
W tym sezonie widzowie programu "Żona dla Polaka" wyruszyli w romantyczną podróż do Toronto – największej metropolii Kanady, gdzie czwórka emigrantów z Polski szukała miłości. Emocji nie brakowało do samego końca.
Aż trudno uwierzyć, że scenariusz do wszystkich tych scen napisało samo życie
- mówi na początku odcinka Kacper Kuszewski.
Bo choć były wspaniałe randki i wielkie deklaracje, serce nie zawsze szło w parze z rozsądkiem.
Nie przegap: "Żona dla Polaka. Toronto" Kacper Kuszewski opowiedział o finale programu. "Sam byłem zaskoczony tym, co zobaczyłem"
Dorota nie wybrała żadnego z kandydatów. Na spotkanie przyleciała do Marcina
Dorota zaprosiła do Toronto czterech mężczyzn. W finale zostali Paweł i Dawid. Obaj gotowi na poważną relację, obaj przekonani o swoich uczuciach. Jednak decyzja, na którą czekali, nie padła.
Jesteście obydwaj genialni. Jest ciężko pomiędzy wami wybrać. (…) Ja nie podejmę dzisiaj tej decyzji i żadnego z was nie mogę wybrać
- powiedziała Dorota.
Przed kamerą przyznała wprost, że zabrakło chemii.
Dawid nie krył rozczarowania:
Mam taki trochę niesmak w ustach, mimo wszystko, że nie potrafiła się określić. (…) Trochę jej strata.
Paweł podszedł do sytuacji spokojniej:
Jestem troszeczkę rozczarowany, ale jak to mówią, idziemy do przodu. (…) Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dalej się kontaktować, dalej jakiś biznes stworzyć. No i jedziemy do Polski, do syna. To jest dla mnie najważniejsze.
Choć finał "Żony dla Polaka" w Kanadzie nie przyniósł rozstrzygnięcia, historia Doroty miała ciąg dalszy. Kobieta zadzwoniła do Marcina - mężczyzny, z którym wcześniej nie wszystko potoczyło się dobrze.
Chciałabym odwiedzić Marcina w Polsce. (…) Jestem tylko dziewczyną, która stoi naprzeciwko chłopaka i chcę go zapytać, czy umówi się ze mną na spotkanie. Przynajmniej jeszcze jedno.
Po sześciu tygodniach spotkali się we Wrocławiu. Marcin zdobył się na szczere wyznanie:
Byłem zawiedziony bardzo swoją osobą. (…) Moja emocjonalność, nerwowość wygrała. (…) Fajnie, że mamy jeszcze jedną szansę, żeby dokończyć to.
Dorota w rozmowie z Marcinem nie ukrywała uczuć:
Do ciebie czułam chemię, coś więcej niż do pozostałych kandydatów.
Choć przeszkodą pozostaje odległość i brak znajomości języka angielskiego przez mężczyznę, para postanowiła dać sobie czas. Spacer trzymając się za ręce i pocałunek na zakończenie spotkania mówią jednak więcej niż słowa.
Polecamy: Dorota z "Żona dla Polaka. Toronto" mieszka w luksusowej willi z basenem. Mamy zdjęcia
Matt i Kasia: miłość, która przeniosła się przez ocean
Historia Matta i Kasi była jedną z najbardziej wzruszających w tym sezonie.
Nie spodziewałem się, że ten program do czegoś takiego doprowadzi. (…) Nie spodziewałem się, że spotkam taką fajną osobę
- przyznał Matt.
Kasia nie ma wątpliwości:
Program zmienił moje życie. Wszystko obróciło się o 180 stopni. (…) Zakochałam się.
Matt odwiedził ukochaną w Poznań, poznał jej świat, pasję do malowania i ukochaną suczkę Maję.
Ja za nim tęskniłam i to strasznie, niesamowicie mocno – mówiła Kasia. – Czuję się szczęśliwa, że w końcu przyjechał - dodała
Spacer po mieście, przejażdżka zabytkowym autem i symboliczny pierścionek z rogalem tylko umocniły ich relację. W finale para ogłosiła, że leci razem do Kanady. Kasia zdecydowała się zamieszkać z Mattem i pracować zdalnie. Chcą wspólnie budować przyszłość.
Wojtek i Magda: uczucie wystawione na próbę
Tuż przed powrotem Magdy do Polski Wojtek zaprosił ją na romantyczny rejs.
Muszę ci powiedzieć, że cię bardzo lubię i się cieszę, że tutaj jesteś. (…) Lubię, że jesteś mądra, że jesteś śmieszna. Myślę, że byłabyś dobrą żoną i dobrą matką
– wyznał.
Wręczył jej naszyjnik z różowego złota z diamentową zawieszką w kształcie serca. Oboje deklarowali chęć budowania relacji na odległość.
Po pewnym czasie Wojtek pojawił się w Gdańsku, by odwiedzić Magdę. Jednak rzeczywistość okazała się trudniejsza.
Odległość robi swoje. (…) Myślę, że trochę tego dystansu nabraliśmy
– przyznała Magda.
Na jaw wyszło, że ich kontakt był sporadyczny, a Wojtek dzień wcześniej – mimo zmęczenia po podróży – wybrał klub zamiast odpoczynku.
Nie podoba mi się brak przejrzystości w relacji
– powiedziała wprost Magda.
Wojtek przeprosił i zapewnił:
Jestem tutaj dla ciebie, bo cię lubię i chcę dalej utrzymywać relację z tobą.
Na zakończenie wizyty para wybrała się do sauny i morsowała w Bałtyku. Czy to wystarczy, by odbudować zaufanie? Czas pokaże.
Maciek i Wiola: druga szansa czy tylko przyjaźń?
Maciek jako jedyny nie zdecydował się na związek z żadną z pięciu zaproszonych kobiet. Najbardziej zabolało to Wiolę. W studiu Kacper Kuszewski postanowili wyjaśnić nieporozumienia.
Nie zakończyliśmy na pewno dobrze. Warto by było naprawić tę relację
– przyznała Wiola.
Od samego początku chciałem być zawsze otwarty. Ani nie kłamałem, ani nie wzbudzałem oczekiwań
– tłumaczył Maciek.
Wiola nie wyklucza, że jeszcze wszystko może się wydarzyć:
Maciek też jest super gościem tak naprawdę, więc ja mam nadzieję, że on odnajdzie miłość. Być może nawet będę to ja, więc nie wiadomo co życie pokaże tak dalej poza kamerami, więc można się spodziewać wszystkiego. Nigdy nic nie wiadomo i różne rzeczy się mogą zdarzyć. Może dzisiaj się tak Maćkowi spodobam, że on zaraz mi napisze smsa
- mówi Wiola.
Maciek odpowiedział z uśmiechem:
To jest właśnie Wiola, którą ja pamiętam. (…) Jestem jak najbardziej za tym, że możemy pozostać znajomymi, przyjaciółmi.
Wielki finał pokazał, że miłość nie zawsze ma jedno zakończenie. Jedni wyjechali razem za ocean, inni postawili na ostrożność, a jeszcze inni – na otwarte drzwi do przyszłości. Jedno jest pewne: w Toronto nic nie było wyreżyserowane. Tu scenariusz pisało życie.