O co chodzi z małym chłopcem na koncercie Super Bowl?
Zamierzenie lub nie - jeden z momentów podczas występu na Super Bowl stał się symbolicznym i emocjonalnym bardziej niż inne. Chodzi o krótką scenkę, gdy młody chłopiec ogląda w telewizji jak Bad Bunny odbiera statuetkę Grammy, a następnie Benito podchodzi do niego i oddaje mu swoją nagrodę.
W Stanach zawrzało, bo wielu widzów uznało, że chłopiec to Liam Conejo Ramos - 5-latek zabrany z ulicy przez agentów ICE i przetrzymywany w odosobnieniu w Minnesocie jako "przynęta". Miały Liam i jego ojciec odzyskali już wolność, ale sprawa poruszyła serca milionów amerykanów - trudno się temu dziwić.
Wielu z nich widząc małego aktora na koncercie Halftime było przekonanych, że to Liam. Okazało się jednak, że to tylko łudząco podobne dziecko. Zgodnie z oficjalną wersją - odgrywał on Bad Bunny'ego w dzieciństwie, który spełnił swoje marzenia i otrzymał nagrodę. Trudno jednak nie doszukać się też aluzji do małego Liama - czym żyją media w Stanach od kilkunastu godzin. Zwłaszcza, że Bad Bunny to jeden z głośnych krytyków Donalda Trumpa i jego antyemigracyjnej polityki. Co jeszcze znalazło się w występie rapera, a odnosi się do polityki?
Bad Bunny na Halftime Show: Smaczki i polityczne odniesienia
Benito Antonio Martínez Ocasio, czyli Bad Bunny to jeden z najpopularniejszych muzyków na świecie, który niedawno zdetronizował w jednym z rankingów nawet Taylor Swift. Jest też jednym z największych wrogów Donalda Trumpa, przynajmniej w jego głowie. Prezydent Stanów Zjednoczonych już orzekł, że był to najgorszy Halftime w historii. Widzowie chyba uznali inaczej, bo odnotował rekordową oglądalność - około 140 milionów widzów.
Zobacz również: Bad Bunny szokuje! Zagra na Super Bowl i… nie dostanie ani grosza!
Czemu Trump nienawidzi Benito? Cóż - przede wszystkim nie uważa go za "prawdziwego" Amerykanina. Mimo że Portoryko jest częścią USA, a jego obywatele od ponad 100 lat posługują się amerykańskimi obywatelstwami i paszportami, Trump tego najwyraźniej nie uznaje. Nie uznaje też jeżyka - rodzimego hiszpańskiego - w jakim śpiewa i rabuje Bad Bunny. "Angielski nie nie jest moim pierwszym językiem, ale to nie szkodzi, bo nie jest też pierwszym językiem Ameryki" - mówił niedawno Benito w odpowiedzi na te zarzuty.
Zobacz również: Gwiazdy na Super Bowl 2026: Seksowna Cardi B i opalony Kevin Costner. Wiedzieliście, że słucha Bad Bunny?
Jak powiedział, tak zrobił - wystąpił w pełni po hiszpańsku. Jedynie goszcząca z nim na występie Lady Gaga śpiewała po angielsku. Z resztą dobór gości nie był przypadkowy. Ricky Martin, właśc. Enrique José Martín Morales, również pochodzi z Portoryko i śpiewał po hiszpańsku. Lady Gaga jest zapaloną przeciwniczką obecnego rządu, podobnie jak tańczący na scenie z Bunnym przedstawiciele kultury latynoskiej Pedro Pascal, Jessica Alba i Cardi B. Jeśli to nie wystarczyło, by rozwścieczyć Trumpa, Benito przygotował więcej niespodzianek.
Zobacz również: Lady Gaga na Super Bowl to nie był przypadek! Co łączy ją z Bad Bunnym?
Bad Bunny na Super Bowl: Przesłanie tolerancji i miłości
Jeśli ktoś chciałby wyciągnąć jedno przesłanie z całego, niemal 14-minutowego setu jaki wykonał Bad Bunny, to jest to przesłanie miłości - dla wszystkich, bez względu na płeć i pochodzenie. I to z pewnością rozwścieczyło Trumpa.
Podczas występu pojawiały się tańczące pary - dzieci, starsi, jedna z par się zaręczała, inna - brała ślub na scenie (który ponoć był prawdziwy!). Wśród wielu różnych pojawiła się także para tańczących dwóch mężczyzn. Scena wesela, wielopokoleniowego, odnosiła się do rodzinnych tradycji Puerto Rico. Nie zabrakło też scen z budkami z Tacos czy występów muzyków na dachach sklepików i kiosków - kolejnych tradycji wprost z ojczyzny Benito.
W hołdzie do swoich korzeni Bad Bunny rozpoczął występ na polu trawy cukrowej, wśród ciężko pracujących rolników Puerto Rico. Odniósł się też do problemów z elektrycznością na wyspie i dostawami energii, za co rząd Stanów jest regularnie krytykowany. Wraz z tancerzami wspinał się na słupy energetyczne. Zaprosił też innych, ciężko pracujących krajan - np. Tonitę, czyli właścicielkę legendarnego klubu w Portoryko, której kiedyś pomógł utrzymać biznes.
"Boże, błogosław Amerykę" i Trump w nienawistnym szale
Występ zakończył słowami "God bless America", co wywołało salwy na widowni. Po słowach wymienił wszystkie kraje kontynentów - między innymi Meksyk, Peru, Guatemalę, Cubę, Dominikanę, Kanadę, Chille, Argentynę, Urugwaj, Paragwaj, Honduras, Salvador, Jamajkę, Haiti i inne. W ten sposób podkreślił, że Ameryka to nie tylko Stany Zjednoczone. Bad Bunny wykonał rzut piłką z napisem „Razem tworzymy Amerykę". Ostatni przesłaniem, wyświetlonym na telebimach było: "Jedyną rzeczą silniejszą niż nienawiść jest miłość".
Rozjudził tym prezydenta Donalda Trumpa, którego słowo już wyśmiewa pół świata.
Zobacz również: Burza po Super Bowl 2026! Donald Trump grzmi ws. Halftime Show. "Cios w twarz USA"
„Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co mówi ten facet" – napisał Trump w sieci ignorując fakt, że ponad 41 milionów Amerykanów mówi po hiszpańsku. Występ nazwał „absolutnie okropny" i "afrontem wobec wielkości Ameryki", co jest wyjątkowo bzdurne, bo przecież dokładnie to - wielkość całej Ameryki - Bunny na scenie celebrował.