Basia i Rafał są szczęśliwymi rodzicami Hani (8 l.). Niebawem powitają na świecie małego Henia. Gwiazda jest już prawie spakowana do szpitala.
- Jestem prawie gotowa – śmieje się w rozmowie z nami Basia.
Czytaj także: Basia Kurdej-Szatan nie pokaże ciążowego brzucha w "M jak miłość"!
Choć artystka wcześniej podejrzewała, że może urodzić przed wyznaczonym przez lekarza terminem, teraz jest już spokojna.
- Tak mi się wydawało, ale teraz trudno mi to określić. Poród ma się odbyć naturalnie, więc trudno o wyrokowanie. Natura zdecyduje sama – mówi gwiazda „M jak miłość”.
Zdradza, że Rafał będzie przy niej na sali porodowej i razem usłyszą pierwszy krzyk upragnionego synka.
- Rafał będzie ze mną. To bardzo ważne – dodaje.
A czy w kwestii macierzyństwa mówi już ostatnie słowo, czy Henio i Hania jeszcze kiedyś będą mieli rodzeństwo?
- Ojej! Na razie jeszcze czekamy na drugie dziecko, więc to pytanie jest zdecydowanie przedwczesne – uśmiecha się Basia. Po porodzie zamierza trochę się wyciszyć. Nie od razu wróci do pracy na planie.
- Po porodzie raczej pewne jest, że nie wrócę od razu do pracy, a później zobaczymy. Do tej pory, jeśli chodzi o reklamę to nagrywaliśmy. Jeżeli chodzi o serial, jesteśmy z produkcją w stałym kontakcie. Powrót będzie zależny od przebiegu porodu, mojego samopoczucia, a przede wszystkim od tej małej istotki – opowiada gwiazda.