Spis treści
W grudniu media obiegły zaskakujące wieści o ślubie Viki Gabor. Młoda wokalistka, znana z "The Voice Kids" i zwycięstwa na Eurowizji Junior 2019, w tradycyjnej ceremonii romskiej związała się z Giovannim Trojankiem. Zakochani przygotowują się właśnie do właściwego, formalnego ślubu, który ma się odbyć z wielkim rozmachem. Dziadek narzeczonego gwiazdy, Bogdan Trojanek, otwarcie wspiera parę. Skomentował huczne obecnie wieści o tym, że ojciec piosenkarki spędził dziesięć miesięcy w areszcie.
Skandal wokół Viki Gabor. Ojciec piosenkarki opuścił areszt po ugodzie
21 kwietnia odbyła się przed sądem druga rozprawa w sprawie, w której Dariusz G. został oskarżony m.in. o bycie pośrednikiem w wyłudzeniach pieniędzy tzw. metodą "na policjanta". Jak wynika z ustaleń dziennikarzy "Super Expressu", ojciec popularnej wokalistki Viki Gabor został zatrzymany 23 czerwca 2025 roku i przebywał w areszcie przez dziesięć miesięcy. Teraz opuścił już jego mury w związku z ugodą, do jakiej doszło na sali rozpraw. Po wpłaceniu kwoty przeznaczonej na odszkodowania dla ofiar oraz wyrażeniu skruchy, sąd zgodził się na dobrowolnie zaproponowaną karę w postaci odbytego już pozbawienia wolności na okres dziesięciu miesięcy. Swoje oświadczenie opublikowała już także 19-letnia piosenkarka, apelując o uszanowanie jej prywatności. Viki Gabor podkreśliła, że szkoda została naprawiona i jest jej przykro w związku z sytuacją, ale nie chce być przedmiotem tej sprawy.
Bogdan Trojanek zabrał głos. Wspomniał o rozsądku i wierze w sądy
W rozmowie z serwisem "Fakt" do zaistniałej sytuacji odniósł się Bogdan Trojanek, znany muzyk wywodzący się ze społeczności romskiej, który w minionych miesiącach bardzo wspierał swojego wnuka i jego narzeczoną, Viki Gabor. Dziadek partnera gwiazdy, Giovanniego, podkreślił, że podchodzi do sprawy przyszłego teścia wnuka z rozsądkiem i wiarą w sprawiedliwość.
"Będę cierpliwie czekał. Podejdę do tego bardzo rozsądnie i z wiarą, że wszystko się wyjaśni. Wierzymy w wymiar sprawiedliwości, wierzymy w sądy, ale proszę o powstrzymanie emocji i osądów wobec osoby, która jest zatrzymana czasowo do wyjaśnienia" - powiedział w momencie, kiedy postępowanie jeszcze trwało.
Dziadek narzeczonego gwiazdy martwi się o nią. "Ogień trudno ugasić"
W dalszej części wypowiedzi Trojanek szczerze wyraził obawy o Giovanniego i Viki. Muzyk boi się wykorzystywania skandalu przeciwko młodej parze, która ma przed sobą świetlaną przyszłość.
"To bardzo nieprzyjemna sytuacja i bardzo się o nich martwię, bo ludzie mogą wykorzystać to przeciwko nim. A ja myślę o ich przyszłości, jak oni teraz są szczęśliwi. Oni mają przed sobą piękny świat, koncerty. Jak to się może odbić? Co się może dziać? Nie wiem. Ogień podpalić można szybko, tylko później trudno go ugasić" - podsumował "Faktowi" dziadek Giovanniego.