Spis treści
Britney Spears zatrzymana przez policję
Do zatrzymania Britney Spears doszło w środowy wieczór, 4 marca 2026 roku, na terenie hrabstwa Ventura w stanie Kalifornia. Funkcjonariusze California Highway Patrol podjęli interwencję około godziny 21:30, zakładając piosenkarce kajdanki w związku z podejrzeniem jazdy pod wpływem alkoholu. Informację tę potwierdzili przedstawiciele organów ścigania w rozmowie z portalem TMZ. Artystka została przewieziona na komisariat, gdzie biuro szeryfa oficjalnie zarejestrowało ją około 3:00 nad ranem. Jej pobyt za kratkami nie trwał jednak długo, gdyż rejestry więzienne wskazują na zwolnienie o godzinie 6:00. Do tej pory ani sama wokalistka, ani jej przedstawiciele nie wydali oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.
ZOBACZ TAKŻE: Absolutne szaleństwo! Britney Spears znów szokuje na Instagramie. Pokazała piersi
Justin Timberlake miał podobne problemy
Sytuacja ta przywołuje na myśl wydarzenia z 2024 roku, kiedy to z identycznymi zarzutami mierzył się były partner artystki, Justin Timberlake. Muzyk został wówczas zatrzymany za stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym poprzez kierowanie autem po spożyciu alkoholu. Podobnie jak Spears, spędził w areszcie zaledwie kilka godzin, co nie przeszkodziło mu w kontynuowaniu trasy koncertowej. Zaledwie miesiąc po tym incydencie gwiazdor odwiedził Polskę.
Niedawne zwycięstwo w sądzie
Problemy z prawem pojawiły się w życiu piosenkarki krótko po jej sukcesie na sali sądowej. Gwiazda uzyskała sądowy zakaz zbliżania się dla 51-letniego mężczyzny z Luizjany, który od lat był źródłem jej niepokoju. Prześladowca niespodziewanie zjawił się pod jej rezydencją w Los Angeles, wcześniej publikując w sieci niepokojące treści. Z dokumentacji wynika, że mężczyzna nękał Britney Spears w internecie już od 2013 roku, a w 2025 roku został zatrzymany przez policję za wtargnięcie na teren jej prywatnej posesji.
Dawne kłopoty Britney Spears
To nie pierwszy raz, kiedy wykonawczyni takich przebojów jak „Toxic” czy „Baby One More Time” wchodzi w konflikt z prawem. W 2007 roku artystce postawiono cztery zarzuty, a groźba więzienia zawisła nad nią w związku z rzekomą ucieczką z miejsca stłuczki z zaparkowanym autem w Los Angeles. Ostatecznie sprawa zakończyła się pomyślnie dla gwiazdy: zarzuty dotyczące kolizji wycofano po opłaceniu szkód właścicielowi, a ława przysięgłych uniewinniła ją od zarzutu jazdy bez ważnego prawa jazdy stanu Kalifornia. Niestety, w tamtym okresie Britney Spears straciła prawo do opieki nad dwoma synami ze związku z Kevinem Federline'em. Decyzja sądu była pokłosiem serii publicznych incydentów oraz podejrzeń o nadużywanie alkoholu i substancji odurzających.