Cezary Żak zapowiedział koniec kariery
Cezary Żak jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej lubianych polskich aktorów. Polacy pokochali go w roli Karola Krawczyka, motorniczego tramwaju linii 18, a także Pawła Kozioła (Wójta, a później senatora i prezydenta) i jego brata bliźniaka Piotra Kozioła (Księdza proboszcza, a później biskupa) w serialu "Ranczo". Wszystko jednak wskazuje na to, że aktor czuje się już zmęczony i marzy o emeryturze.
Myślę, że się uspokoiłem zawodowo, w tym roku kończę 65 lat, chcę iść na emeryturę i będę mieć święty spokój
- powiedział Żak w marcu tego roku w rozmowie z Wirtualną Polską. Wyznał również, że planuje być aktywny do 70. roku życia.
W filmie to i małpa zagra. W teatrze, w życiu, jeszcze pięć lat - do siedemdziesiątki, potem się wycofuję. Zobaczymy oczywiście, czy mnie będzie stać [...] Mam inne priorytety w życiu, już nie zawód jest dla mnie najważniejszy. I nie rodzina w sensie żona i dzieci, tylko wnuczka i nasze relacje. Tamto już sobie ustawiłem w życiu i się udało
- dodał.
ZOBACZ: Co już wiemy o nadchodzących odcinkach "Rancza"? Zebraliśmy wszystkie kluczowe informacje o serialu
Ma głodową emeryturę
Teraz gwiazdor był gościem Karola Paciorka. W rozmowie z dziennikarzem wrócił do momentu, w którym zażartował sobie z prezydenta Polski. "Zauważyłem przygotowując się z takich świeższych zupełnie rzeczy, że ostatnio na ramówce TVP postanowił pan sobie zrobić mikrożarcik z naszego prezydenta Karola Nawrockiego z wetowania. No i na tej podstawie jestem ciekaw, czy się pan nie obawia, że takie drobne żarciki to za rok mogą sprawić, że drzwi się zamkną" - powiedział dziennikarz.
No to się zamkną, to będę wtedy emerytem. Już będę miał swoje 1200 zł
- odpowiedział, zdradzając przy tym po raz pierwszy wysokość swojej emerytury.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Cezary Żak ma radę dla Polaków. "Ranczo" edukuje!