Spis treści
Harry Styles koncertuje teraz w ramach cyklu występów „Together, Together”, które służą promocji jego najnowszego wydawnictwa muzycznego zatytułowanego „Kiss All The Time. Disco, Occasionally”. Trudno uznać to za klasyczną, długą europejską trasę, ponieważ artysta postanowił odwiedzić jedynie dwa miasta w tej części świata. Po zakończeniu swoich występów w stolicy Holandii przeniósł się na Wyspy Brytyjskie, gdzie udało mu się całkowicie wyprzedać słynny stadion Wembley. Brytyjski wokalista zagra tam łącznie aż dwanaście koncertów.
Chwile grozy na koncercie Harry'ego Stylesa
Podczas wyprzedanego w pełni piątkowego show fani piosenkarza przeżyli spore chwile grozy. Artysta nagle zaczął mocno kaszleć i upadł na podłogę sceny, co dla wielu wyglądało początkowo na omdlenie. Uczestnicy koncertu od razu uznali, że winę za ten stan rzeczy ponoszą panujące na kontynencie ekstremalne upały. Trzeba zaznaczyć, że akurat tego samego dnia, czyli 28 czerwca, oficjalnie potwierdzono padnięcie historycznego rekordu ciepła w Polsce. Niemniej dziennikarze serwisu TMZ pospieszyli z uspokajającym komunikatem, dementując plotki o tym, że to wysokie temperatury miały cokolwiek wspólnego z groźnym zajściem.
Zemdlał na scenie?! Harry Styles wystraszył fanów
Okazuje się, że to nie fala gorąca sprawiła, iż muzyk padł na ziemię. Z opublikowanych i szeroko udostępnianych w internecie materiałów wideo jasno wynika, że artysta po prostu przypadkowo zachłysnął się wodą. Zdarzenie to miało miejsce podczas prezentacji przez niego jednej ze swoich charakterystycznych sztuczek, w której to efektownie wypluwa on wodę wysoko w górę.
Chcąc szybko powrócić do normy i swobodnie odkaszlnąć płyn, piosenkarz najpierw pochylił głowę w dół, po czym w pełni celowo położył się na chwilę na podłodze. Dzięki temu mógł on przez moment odpocząć i uregulować oddech. Ostatecznie cała sprawa skończyła się tylko na drobnym strachu i lekkim kaszlu, a gwiazdor szybko się podniósł i radosny wrócił do występowania. Interesującym faktem jest to, że nie wszyscy zebrani odebrali to zdarzenie jako niepokojące. Z nagrań wynika, że w tym czasie słychać było głośne okrzyki radości z tłumu. Wielu fanów uwierzyło bowiem, że to po prostu zaplanowana część artystycznego występu muzyka.