Cielecka nie kryje niechęci do prezydenta Nawrockiego: „Nie chcę nawet słyszeć tego tembru”

Magdalena Cielecka zwykle mówi o polityce wprost, wiec i tym razem nie owijała w bawełnę. W rozmowie z Kubą Wojewódzkim aktorka przyznała, że to, co dzieje się w kraju, mocno ją przytłacza – a myśl o prezydenturze Karola Nawrockiego działa na nią wyjątkowo źle. Padły słowa o niespełnionych obietnicach, związkach partnerskich i… tembrze, którego nie chce już nawet słyszeć.

Magdalena Cielecka

i

Autor: TikTok wojewodzkikedzierski/ Tiktok

Premiera i czerwone dywany to jedno, ale w polskim show-biznesie od dawna wiadomo, że najgłośniejsze cytaty często rodzą się nie na ściankach, a w studiu. I dokładnie tak było w przypadku Magdaleny Cieleckiej, która w rozmowie z Kubą Wojewódzkim weszła na temat polityki wyjątkowo emocjonalnie.

Nazwisko prezydenta Karola Nawrockiego jak zły omen

Wszystko zaczęło się od słów Wojewódzkiego, który przyznał, że do polityki zniechęciły go „trzy duże słowa”, a potem rzucił wprost: „Prezydent Karol Nawrocki”. Magdalena Cielecka natychmiast podchwyciła temat i przyznała, że ją również najbardziej dobijają niespełnione obietnice. Mówiła o „niedopełnieniu” tego, co było zapowiadane i o tym, że rzeczy, które miały być procedowane, wciąż stoją w miejscu. Aktorka wskazała konkretnie związki partnerskie, dodając przy tym wymownie, że o aborcji „już nawet nie wspomina”. To zabrzmiało jak gorzki komentarz kogoś, kto naprawdę liczył na zmianę – i zderzył się ze ścianą.

Zobacz też: Cielecka o kobietach bez dzieci. Mocne słowa, które podzielą Polskę

Cielecka wprost o społeczeństwie: "Mnie to dołuje straszliwie"

Wojewódzki zapytał aktorkę, czy „uskrzydla ją” myśl, że prezydentura Nawrockiego może być symbolem kierunku mentalnego, w którym podąża część społeczeństwa. Odpowiedź Cieleckiej była krótka, ale mocna: „Mnie to dołuje straszliwie”. I nie brzmiało to jak zdanie rzucone mimochodem – raczej jak coś, co siedzi w niej od dawna. Aktorka przyznała też, że to przytłoczenie poszło tak daleko, że zaczęła się od polityki odsuwać. Jak sama powiedziała, stara się nawet nie oglądać wiadomości, choć wcześniej była „trochę uzależniona” od śledzenia wydarzeń.

W rozmowie padł nawet wątek TVN24 – Cielecka potwierdziła, że to właśnie ten kanał był dla niej codziennym nawykiem. Najbardziej wymowne słowa Cieleckiej padły jednak na sam koniec. Aktorka zdradziła, że dziś działa na nią nawet sam dźwięk politycznych wypowiedzi prezydenta.

Nie chcę w ogóle nawet tego tembru słyszeć, bo mi jest trudno

– powiedziała wprost.  trudno się dziwić, że te słowa natychmiast zaczęły krążyć w sieci. Bo kiedy aktorka tej klasy mówi coś tak emocjonalnie i bez dystansu, to jest to temat, który wykracza poza zwykły show-biznes.

Zobacz też: Znana aktorka dobitnie wypowiedziała się o Karolu Nawrockim! "Nie chciałabym go spotkać"

Galeria: Te gwiazdy złamały ciszę wyborczą? Głosowały w czerwonych koralach "na Senyszyn"

Wieniawa i Cielecka imprezują razem na mieście. Zamówiły taksówkę, żeby przejechać 500 metrów
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki