Eurowizja 2025: Poruszające przemówienie Celine Dion
Trwa 69. Konkurs Piosenki Eurowizji. W tym roku odbywa się on w szwajcarskiej Bazylei. 13 maja miał miejsce pierwszy z półfinałów, w którym wokaliści i zespoły z piętnastu państw walczyli o przejście do sobotniego finału. Na scenie zaprezentowała się i reprezentacja Polski. Justyna Steczkowska (52 l.) zrobiła na widzach ogromne wrażenie i wraz ze swoimi tancerzami oraz smokiem zameldowała się w finale.
Przejście polskiej reprezentacji do ostatniego etapu Eurowizji nie było jedyną wzruszającą chwilą wtorkowego półfinału. Niespodziewanie na ekranie pojawiła się bowiem Celine Dion (57 l.). Jej obecność podczas Eurowizji z pewnością nie zdziwiła wiernych fanów konkursu. Artystka w 1988 roku reprezentowała Szwajcarię z utworem "Ne partez pas sans moi". Konkurs wygrała zaledwie punktem przewagi nad Wielką Brytanią.
Szwajcarzy oddali hołd piosenkarce i na eurowizyjnej scenie ponownie wybrzmiał utwór "Ne partez pas sans moi". Wykonali go Jerry Heil z Ukrainy, Marina Satti z Grecji, Silvester Belt z Litwy oraz Iolanda z Portugalii.
Niestety, z powodu poważnej choroby Dion nie mogła pojawić się podczas półfinału osobiście. Przemówiła za to do widzów za pomocą nagrania. Gwiazda przypomniała, że to właśnie udział w konkursie zmienił jej życie. Jest wdzięczna, że Szwajcaria dała jej taką szansę.
Droga eurowizyjna rodzino. Bardzo chciałabym być bardzo w tej chwili w Bazylei. Szwajcaria na zawsze zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. To kraj, który we mnie uwierzył i dał mi szansę uczestnictwa w czymś niezwykłym. Zwycięstwo w Konkursie Piosenki Eurowizji dla Szwajcarii w 1988 r. było momentem, które zmieniło moje życie. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy mnie wspierali. Teraz, 37 lat później… to takie piękne i wzruszające, aby zobaczyć jak Szwajcaria wygrywa i jest gospodarzem tego niesamowitego wydarzenia kolejny raz. Do wszystkich Szwajcarów… dziękuje Wam za miłość. Ta noc jest dla Was. Mam nadzieję, że czujecie się dumni, tak jak ja jestem dumna z Was - powiedziała Celine Dion.
Na koniec zwróciła się do wszystkich uczestników oraz widzów z całego świata. Celine Dion miała dla nich ważne przesłanie.
Muzyka nas jednoczy dziś wieczorem, ale też nie tylko w tej cudownej chwili. To nasza siła, nasze wsparcie i nasz akompaniament w chwili, kiedy tego potrzebujemy. Ściskam cię Europo i reszto świata. Buziaki - zakończyła.
Zobacz również: Na to czekały miliony! Celine Dion zachwyciła na IO. Gwiazda nie kryła emocji!

Celine Dion zmaga się z poważną chorobą. "Tęsknię za ludźmi"
Pod koniec 2022 roku w przejmującym nagraniu wyznała, że zdiagnozowano u niej rzadką chorobę neurologiczną - tzw. zespół sztywności uogólnionej. Choroba objawia się nagłą, niekontrolowaną sztywnością mięśni, "która może być wywołana hałasem, dotykiem lub stresem".
Od tamtej pory coraz rzadziej pojawia się publicznie. Całkowicie zrezygnowała również z koncertowania. W ubiegłym roku na Prime Video premierę miał dokument o Dion, w którym opowiedziała i pokazała, jak zmaga się z chorobą. W jednym z bardziej poruszających momentów filmu, zapłakana gwiazda wyznała, że tęskni za fanami oraz sceną. "Bardzo ciężko jest odwołać koncert. Tęsknię za ludźmi" - mówiła.
Chociaż choroba uniemożliwia jej normalne funkcjonowanie, to Celine Dion się nie podaje. "Jeśli nie mogę biegać, będę chodzić, jeśli nie mogę chodzić, będę się czołgać... Nie zatrzymam się" - zapewniała z mocą.
Podczas ubiegłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu artystka pierwszy raz od lat zaśpiewała na scenie! Potężny głos Celine Dion rozbrzmiał zaraz po zapaleniu znicza olimpijskiego. Na ten moment czekały miliony widzów z całego świata. Legendarna piosenkarka wykonała utwór "L'Hymne à l'amour", czyli "Hymn o miłości" z repertuaru Edith Piaf. Pod koniec utworu Dion nie mogła ukryć wzruszenia.
Zobacz również: Celine Dion przez 17 lat ukrywała prawdę! "Nie mogłam dłużej okłamywać ludzi"