Miłość od czasów studiów
To już 36 lat, odkąd Dorota i Radosław są nierozłączni. Pobrali się w 2003 roku, niedługo po tragicznym wypadku, w którym aktor ledwo uszedł z życiem. Brał on bowiem udział w dramatycznym zdarzeniu na drodze, w którym zginął Waldemar Goszcz. Pazura natomiast był w 10-dniowej śpiączce farmakologicznej, a po wybudzeniu lekarze nie dawali mu szans na normalne życie. Miał poważnie złamaną nogę oraz mocno uszkodzone płuca.
Później skonsultowałem to z lekarzami i zrozumiałem, że rzeczywiście ułamki sekund decydowały o moim życiu. To mną wstrząsnęło. Nagle wszystko stało się dla mnie jasne. Byłem pewien, że Bóg musiał mieć w tym swój udział. Wszystko, co później działo się w naszym życiu, było dla mnie potwierdzeniem tego, że ten wypadek miał sens. Że był dla nas błogosławieństwem i łaską
– mówił gwiazdor w jednym z wywiadów.
To trudne doświadczenie stało się tym, co jeszcze mocniej scementowało związek Radosława Pazury z Dorotą Chotecką. Cztery lata po ślubie doczekali się córki, której dali na imię Klara. Przez te wszystkie lata aktorzy byli sobie bardzo bliscy i nie zmieniło się to aż do teraz.
Nie mogli oderwać od siebie rąk. Czułościom nie było końca
Ostatnio spotkaliśmy małżonków przed budynkiem Polsatu. Czekając na wejście do studia, para usiadła na ławce w słońcu i nie szczędziła sobie czułości. Radosław całował ukochaną po dłoni, a ona z miłością patrzyła mu w oczy. Gdy wyszli z budynku, dali sobie gorącego buziaka i wsiedli do swoich samochodów. Widać, że pielęgnują swoje uczucie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szok! Wyzywają Wieniawę od „salcesonu”. Dlaczego nie podoba się kobietom?