Razem z fragmentem muru obronnego wieża jest dziś jedyną pozostałością po zamku wzniesionym przez Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Od czasów Popiela Mysią Wieżę dzieli więc kilkaset lat!
Zgodnie z testamentem króla zamek miał trafić po jego śmierci w ręce ukochanego wnuka. Ale testament unieważniono i warownia zmieniła właściciela.
W XVII wieku zamek splądrowali i spalili Szwedzi. Z pożogi ocalała tylko masywna wieża. Podobno Szwedzi zamierzali zniszczyć również wieżę, lecz do jej ocalenia przyczynił się jeden z mieszkańców Kruszwicy, który za pomocą łapówki ze świń i bydła "odkupił" część zamku.
Okrągła tylko w środku
Mimo niepozornego wyglądu wieża kryje kilka zagadek. Pierwsza z nich to nietypowy i trochę zaskakujący kształt. Z zewnątrz wieża jest ośmiokątem, ale wewnątrz jest... okrągła!
W bocznych ścianach widać wiele niewielkich otworów. To druga zagadka. Eksperci są zgodni, że dziury są pozostałością po drewnianym rusztowaniu, które kiedyś wzniesiono równolegle z wieżą. Ale czemu zastosowano taką dziwną konstrukcję?
Romantyczna historia króla Popiela ma kilka wersji. Ta najczęściej powtarzana została opisana przez kronikarza Jana Długosza. Trzy grosze dorzucił też znany XIX-wieczny badacz dawnych podań Lucjan Siemieński.
To zły król był
Legendarny król Popiel (właściwie nie król, tylko książę) żył w czasach poprzedzających dynastię najstarszych Piastów i Mieszka I. Nie był władcą lubianym i szanowanym. Miał nawet przezwisko Chostek, które pochodziło od... łysiejącej głowy władcy! Zarzucano mu rozpustny i hulaszczy tryb życia.
Postępowania młodego Pana nie zmieniła nawet trochę starsza i "rozsądna" żona. Legenda mówi, że pewnego razu zawistny i żądny władzy Popiel upozorował własną śmiertelną chorobę. Kiedy rodzina zjechała się na pożegnalną wieczerzę, rzekomo "umierający" władca wspólnie z żoną otruł gości!
Ich ciała, zgodnie z wolą Popiela, wrzucono do jeziora. Rozkładające się zwłoki spowodowały rozmnożenie szczurów i myszy. Było ich tak wiele, że z czasem gryzonie zaatakowały samego władcę. I zjadły Popiela oraz jego żonę...
Niemcy też mają
Skąd tak dziwna legenda? Wszystko wskazuje na to, że wiele lat temu historia ta przywędrowała do nas razem z Krzyżakami z Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi mają bowiem jeszcze starszą, ale identyczną, legendę!
Najprawdopodobniej kilkaset lat temu Krzyżacy zobaczyli Kruszwicę, skojarzyli widok z wieżą, opowiedzieli komuś historię ze swoich stron, ktoś inny przerobił to na "polską" wersję i... tak już zostało!
Od poniedziałku do piątku w Radiu VOX FM, od 6.30 do 10.00.
Warszawa 93.3 FM, Kraków 106.1 FM, Łódź 100.4 FM, Szczecin 88.9 FM, Białystok 103.3 FM, Koszalin 102.6 FM, Zakopane 107.9 FM i inne... www.czejarek.pl