Tylko w "Super Expressie" Zenek Martyniuk wyznał, że aktualnie ma dobrą relację z synem. Król disco polo zdradził nawet, że chciałby wydać wspólną piosenkę z Danielem! Postawił jednak jeden warunek: młody człowiek musi przestać imprezować.
"Tato widzi we mnie potencjał"
Daniel Martyniuk odpowiedział niejako na wyznanie ojca na swoim profilu na Instagramie.
Jaki masz kontakt obecnie ze swoim ojcem?
- zapytał Daniela Martyniuka dziennikarz TV Reklama Polskiej Telewizji Reklamowej.
Powiem, że jest OK. Jest coraz lepiej. Po prostu nie mogę imprezować i tato jest głównie a to zły, bo widzi we mnie potencjał i widzi, że go marnuję i stąd się biorą wszystkie sprzeczki.
Daniel Martyniuk miał za dużo pieniędzy
Jak pamiętamy, Daniel ma na swoim koncie sporo wybryków. Ale dziś widać, że 37-latek jest nastawiony na rozwój, zgodę i znalazł nawet przyczyny swojego zachowania. W w/w medium wyznał, że "rozpastwiły go pieniądze.
Za dużo pieniędzy, dostęp do pieniędzy i to mnie troszeczkę rozpastwiło"
Daniel przeprosił rodziców
Niedawno Daniel Martyniuk pojawił się także w programie "Mówię Wam", gdzie zwrócił się bezpośrednio do swoich najbliższych. Padło tam ważne słowo: "przepraszam". Następnie w rozmowie z "Faktem" ponownie wrócił do wydarzeń, których dziś wyraźnie żałuje.
Oczywiście, że żałuję i to bardzo, że obraziłem rodzinę. Obraziłem pod wpływem alkoholu. (...) Ja praktycznie mało co pamiętam. Cokolwiek by się nie stało, to nie powinienem tak reagować. Naprawdę źle postąpiłem. Jest mi bardzo, bardzo wstyd i za to przepraszam - powiedział.
Dziś możemy wyglądać wspólnej piosenki ojca i syna Martyniuków. Trzymamy kciuki za powodzenie projektów i umocnienie rodzinnych więzi!
Zobacz też: Zenon Martyniuk wychodzi z ręką do syna: skończ brać, to zrobimy piosenkę!