W środę, 4 listopada 2026 r., Danuta Stenka zwróciła się do internautów z dramatycznym apelem o pomoc. Aktorka ujawniła wówczas, że jej ukochany mąż, Janusz Grzelak choruje na szpiczaka plazmocytowego. Na leczenie potrzebne były ogromne pieniądze - 2 miliony złotych, a czas szybko uciekał!
Apel poruszył tysiące osób. Do akcji błyskawicznie włączyli się zarówno internauci, jak i znane osoby ze świata filmu i teatru. Przyjaciele aktorki nagłaśniali zbiórkę w mediach społecznościowych, zachęcając kolejnych ludzi do wpłat. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania rodziny. W niecałe 48 godzin udało się zebrać całą potrzebną kwotę, czyli niemal 2 mln zł.
Danuta Stenka podziękowała za pomoc. "To jest po prostu cud"
Po zakończeniu zbiórki Danuta Stenka postanowiła osobiście zwrócić się do wszystkich, którzy zaangażowali się w pomoc jej rodzinie. W opublikowanym nagraniu nie kryła emocji. Aktorka przyznała, że skala odzewu i tempo, w jakim udało się zgromadzić pieniądze, były dla niej i jej bliskich ogromnym zaskoczeniem.
"Kochani, zebraliśmy całą kwotę. To jest po prostu cud. Cud, który sprawiliście wy: moi przyjaciele, moi znajomi, moi koledzy i mnóstwo, mnóstwo ludzi, których nigdy nie spotkałam, nie poznałam. Nie znajduję słów, którymi mogłabym wyrazić swoją wdzięczność. W najśmielszych snach nie spodziewaliśmy się, że to się potoczy tak błyskawicznie, że zaleje nas taka niesamowita, taka wielka fala dobra" .
Stenka nie zdołała powstrzymać łez
Danuta Stenka podkreśliła, że w trudnym czasie otrzymała od ludzi również coś, czego nie da się przeliczyć na złotówki: poczucie, że nie są sami, nadzieję i siłę do dalszej walki o zdrowie Janusza.
Gwiazda przeprosiła za wzruszenie, ale przyznała, że trudno jej mówić o całej sytuacji bez łez. Faktycznie, głos jej się łamał i doświadczona aktorka ledwo dokończyła nagranie.
"Przepraszam, rozklejam się, ale nie jestem w stanie mówić o tym bez wzruszenia. Daliście nam nie tylko pieniądze na leczenie Janusza, ale też ogromne wsparcie duchowe, daliście nam nadzieję i wspaniałą, wielką energię do działania, do walki. Więc ograniczę się tylko do takiego wielkiego, ogromnego dziękuję z całego serca.
Nie przegap: Pierwsze objawy choroby męża Danuty Stenki. Zaczęło się od bólu pleców, skończyło na dramatycznej diagnozie