Doda napisała ten hit po śmierci Jana Pawła II. To wtedy jej kariera wystrzeliła

2026-04-03 14:17

Choć dzisiaj Dorota Rabczewska rzadko zabiera głos w sprawach wiary, lata temu otwarcie mówiła o swoim podziwie dla papieża Polaka. Mało kto pamięta, że jeden z najważniejszych przebojów artystki powstał pod wpływem nauk Jana Pawła II. To jemu wokalistka zadedykowała słynny występ w Sopocie, który przyniósł jej prestiżową statuetkę i na zawsze odmienił jej zawodowe losy.

Doda i Jan Paweł II. Historia utworu Znak pokoju

Dorota Rabczewska od niemal trzydziestu lat utrzymuje się na szczycie rodzimego show-biznesu, a niedawno ponownie okrzyknięto ją najpopularniejszą gwiazdą polskiego internetu. Współcześnie artystka unika komentowania tematów politycznych i religijnych, jednak dwie dekady temu, na początku swojej drogi zawodowej, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wokalistka bez wahania przyznawała, że to Jan Paweł II stanowi dla niej największy autorytet. Kiedy 2 kwietnia 2005 roku ogłoszono śmierć papieża, 21-letnia wówczas piosenkarka napisała słowa do jednego ze swoich najbardziej rozpoznawalnych hitów, czerpiąc z jego religijnego przesłania. Chodzi o słynną kompozycję „Znak pokoju”, która trafiła na płytę „Ficca”.

"W dzień śmierci papieża napisałam piękną piosenkę "Znak pokoju" i była w tym ręka boża. W rocznicę śmierci Jana Pawła II miałam wypadek, zaczęły się problemy z kręgosłupem. (...) Podziwiam go za wielkoduszność, szlachetność i za nieograniczoną dobroć. To wzór dla mnie od wielu lat - wyznała na łamach „Super Expressu”."

Doda oddała hołd Janowi Pawłowi II na festiwalu w Sopocie

Utwór „Znak pokoju” zadedykowany papieżowi okazał się punktem zwrotnym w dalszej karierze Dody. Jako ówczesna liderka zespołu Virgin, Dorota Rabczewska zaśpiewała ten kawałek podczas prestiżowego festiwalu w Sopocie w 2005 roku. Piosenkarka rozpoczęła widowisko od bardzo wymownego zdania: „Wyobraźmy sobie, że jest godzina 21:37”, co stanowiło bezpośrednie odniesienie do dokładnej godziny śmierci Jana Pawła II. Dotychczas pomijana na salonach formacja zdobyła wówczas cenną statuetkę Słowika Publiczności, a sama wokalistka natychmiast awansowała do pierwszej ligi krajowych gwiazd muzyki rozrywkowej.

DODA: Każdy na moim miejscu odebrałby sobie życie. Wszyscy na mnie żerują

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki