Spis treści
Działalność współczesnych twórców internetowych to nie tylko tworzenie angażujących materiałów rozrywkowych, ale też ogromny potencjał do pomagania innym. Polskie społeczeństwo miało okazję się o tym przekonać, kiedy to Łatwogang, działając wspólnie z chociażby raperem Bedoesem, zdołał zgromadzić gigantyczne środki na rzecz Fundacji Cancer Fighters, pomagającej najmłodszym pacjentom oddziałów onkologicznych. Obecnie ten 23-letni streamer zdecydował się na pokonanie całej Polski na dwóch kółkach, aby wesprzeć zmagającego się z bardzo poważną chorobą ośmioletniego chłopca.
Łatwogang zbiera pieniądze dla Maksa. Zgromadził już połowę potrzebnej sumy
Absolutnie rekordowa w dziejach internetu zbiórka dedykowana chorym dzieciom, która przyniosła imponującą sumę ponad 280 milionów złotych, były zaledwie początkiem charytatywnej drogi Łatwoganga. Piotr Garkowski, bo tak w rzeczywistości nazywa się 23-latek, o którego dokonaniach mówiły media w kraju i za granicą, wspiera obecnie chłopca cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Koszty ratującego życie leczenia wyceniono na zawrotne 15 milionów złotych, a do tej pory na koncie zbiórki znajdowały się zaledwie 3 miliony. Fundusze mają umożliwić wylot do Stanów Zjednoczonych na nowoczesną terapię genową, będącą jedyną szansą na zahamowanie rozwoju tej groźnej choroby.
Łatwogang postanowił działać natychmiast, uruchamiając kolejną transmisję na żywo, w trakcie której jego widzowie mogą obserwować rowerową wyprawę przez całą Polskę. Twórca internetowy wystartował z Zakopanego i chociaż na jego trasie pojawiły się pewne trudności, zdołał już pokonać dystans ponad 300 kilometrów na rowerze, gromadząc jednocześnie na koncie akcji ponad połowę z brakujących do pełnej kwoty 12 milionów złotych.
Mama Maksa reaguje na akcję Łatwoganga. Padły poruszające słowa podziękowania
Całą tę niezwykłą inicjatywę zorganizowaną przez Łatwoganga skomentowała w rozmowie z Radiem ESKA pani Anna Tocka. Matka zmagającego się z chorobą ośmiolatka nie ukrywa głębokiego wzruszenia i wspólnie ze swoimi bliskimi na bieżąco obserwuje charytatywną transmisję, która po raz kolejny zdołała zmobilizować mnóstwo ludzi do bezinteresownej pomocy.
"Jesteśmy przeszczęśliwi z tego powodu, że wybrał Maksa akurat, że dla niego to robi. To są emocje, których się chyba tak naprawdę nie da wypowiedzieć. Trzymamy kciuki za niego, bo to jest ekstremalnie ciężko - jedzie od wczoraj praktycznie bez przystanku, tak że jesteśmy całym sercem z nim, kibicujemy, oglądamy co chwilę" - powiedziała.
"Dziękujemy wszystkim tym, którzy wspierają zbiórkę" - dodała.