Łatwogang wsiadł na rower i zebrał miliony! Dopadł go poważny kryzys, ale jedzie dalej!

2026-05-23 10:17

Zaledwie kilka tygodni po zakończeniu historyczej zbiórki, Łatwogang wrócił z kolejną. Tym razem wsiadł na rower, by przejechać całą Polskę. Celem jest uzbieranie 12 milionów dla chorego chłopca. Niestety, w środku nocy oraz nad ranem dopadł go poważny kryzys. Zaniepokojeni internauci apelują, żeby zrobił sobie przerwę, ale on jedzie dalej.

Historyczna zbiórka poruszyła cały świat

Pod koniec kwietnia cała Polska żyła zbiórką Łatwoganga, czyli Piotra Garkowskiego. Influencer postanowił słuchać w zapętleniu "Dissu na raka" nagranego przez Bedoesa i Maję Mecan, podopieczną Fundacji Cander Fighters, by w ten sposób uzbierać jak najwięcej pieniędzy dla organizacji pomagającej pacjentom onkologicznym.

Gwiazdor sieci początkowo chciał uzbierać 500 tysięcy złotych. Chyba nikt nie spodziewał się, że będzie tego o wiele więcej. Zebrana na w sumie trzech zbiórkach kwota rosła w niesamowitym tempie, a do Łatwoganga dołączyły gwiazdy show-biznesu co tylko podbiło popularność streamu. Oficjalnie zakończył się 26 kwietnia o godzinie 21:37 z imponującą kwotą ponad 251 milionów! W sumie uzbierał 282 miliony złotych, a zbiórka pobiła rekord Guinnessa. 

Zobacz również: Gwiazdy ogoliły głowy dla ważnej sprawy! Metamorfozy, które chwytają za serce!

Łatwogang ruszył z nową akcją! Przejedzie przez Polskę

Kilka tygodni później youtuber ruszył z kolejną akcją. I to dosłownie. Łatwogang postanowił bowiem przejechać całą Polskę na rowerze - od Zakopanego do Gdańska. Celem jest uzbieranie 12 milionów złotych na ratowanie życia ośmioletniego Maksa Tockiego. Genowa kuracja w Stanach Zjednoczonych wynosi 15 milionów, a do tej pory udało się uzbierać 3.

Piotr Garkowski postanowił nagłośnić zbiórkę. W miniony piątek o godzinie 16:00 wyruszył spod Giewontu w stronę Morza Bałtyckiego. Jego podróż można oglądać na żywo w internecie. Niestety, nie obyło się bez problemów. W środku nocy youtuber miał poważny kryzys. Musiał zsiąść z roweru i chwilę odpocząć.

Chwile po 2:30 w nocy Łatwogangowi zrobiło się "lekko niedobrze" na rowerze. Jak mówi, ciężko brało mu się oddech, więc zsiadł z roweru i przez dłuższą chwile go prowadził. W trakcie "pieszej wędrówki" zmierzył sobie tętno, które wyszło bardzo dobrze.Po godzinie 3:00, Łatwogang powiedział, że jest już w porządku, ale jednak ludzie, zarówno towarzyszący mu, jak i oglądający transmisje lekko zaczynają się o niego martwić - przekazał na Facebooku Jakub Charchalis.

Zobacz również: Łatwogang znowu to robi! Jedzie rowerem przez Polskę, by uratować życie Maksa

Kryzys w trakcie rajdu Łatwoganga. Co dalej?

W sobotę, przed godziną 9 rano Łatwogang kolejny raz musiał zejść z roweru. Przez chwilę sytuacja wydawała się beznadziejna i nie było wiadomo czy youtuber ruszy dalej. Zmartwieni internauci apelują, by zrobił sobie chociaż krótką drzemkę. Garkowski na chwilę udał się do busa, którym jedzie jego ekipa. Po krótkim odpoczynku postanowił jechać dalej

Miałem lekki kryzys. I właśnie o to chodzi w życiu, że kryzysy się zwalcza - stwierdził.

Muszę lekko zwolnić tempo. 450 do Gdańska, 227 za nami. Super. Nie zatrzymujemy się. Pokazujemy, jak to się robi - dodał po chwili.

Obecnie youtuber pozwala sobie na częstsze przerwy, ale nie ukrywa, że jest zmęczony. Fani w komentarzach licznie apelują, by na 5 milionów zrobił sobie dłuższą przerwę. W momencie publikacji artykułu Łatwogangowi udało się zebrać ponad 4,6 mln zł.

Zobacz również: Łatwogang dla małego Maksia przejedzie na rowerze całą Polskę. Gdzie oglądać transmisję?

Super Express Google News
Sonda
Bierzesz udział w zbiórkach dla potrzebujących?
ŁATWOGANG WYRĘCZA PAŃSTWO

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki