Demi Moore zachwyca na czerwonym dywanie w Cannes
Kończy się 79. edycja Festiwalu Filmowego w Cannes. Lazurowe Wybrzeże, jak co roku, na dwa tygodnie stało się stolicą światowego kina. Jednak nie tylko o filmach było głośno. Obiektywy fotografów skierowane były na czerwony dywan, który stał się prawdziwym wybiegiem mody. Gwiazdy w ostatnich dniach zaprezentowały przekrój modowych trendów.
Niekoronowaną królową tegorocznego festiwalu zdecydowanie została Demi Moore (63 l.). Aktorka jako członkini jury regularnie pojawiała się na czerwonym dywanie, a każda z jej kreacji była starannie przemyślania. Pierwszego dnia pojawiła się w uroczej sukni w groszki, a wieczorem zachwyciła w eleganckiej cekinowej sukni z efektownym gorsetem.
Zobacz również: Posągowa Anja Rubik błysnęła dekoltem na czerwonym dywanie! Aż trudno oderwać od niej wzrok
Demi Moore jest coraz szczuplejsza. Fani zaniepokojeni
Z kolei na premierze filmu "Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego pojawiła się w soczyście czerwonej sukni z domu mody Gucci. Długa do ziemi suknia otulała jej sylwetkę, ale pierwsze skrzypce grał obszerny kołnierz. Na pokazie filmu dokumentalnego "Groundswell" Demi Moore zaprezentowała bardziej eteryczny look w zjawiskowej lawendowej sukni.
W sobotę, 18 maja podczas premiery "Paper Tiger" gwiazda Hollywood wyglądała jak księżniczka w oszałamiającej różowej sukni z wielką kokardą na gorsecie. Za to dwa dni później wkroczyła na czerwony dywan stylizacji, która była niemal przeciwieństwem jej bajkowej kreacji. Jurorka porzuciła suknie na rzecz bardziej awangardowej kreacji - długich zamszowych spodni oraz topu z piór, który ciągnął się aż do samej ziemi.
Zobacz również: Coraz chudsza Demi Moore króluje na czerwonym dywanie. Najpierw eksplozja różu, potem rockowa czerń!
W Hollywood wróciła moda na wychudzone sylwetki!
Każde wyjście Demi Moore wywołuje falę komentarzy. Internauci mówią nie tylko o jej kreacjach, ale również o coraz szczuplejszej sylwetce. I rzeczywiście nie da się przeoczyć ultra-szczupłych ramion aktorki czy wystających obojczyków. Na środowej premierze filmu "The Man I Love" Moore pojawiła się w sukni z odsłoniętymi plecami oraz bokami. Widok żeber aktorki jeszcze bardziej zaniepokoił jej fanów.
Od pewnego czasu mówi się o powrocie mody na "heroin chic", czyli kanonu charakteryzującego się wychudzoną sylwetką, bladą cerą czy cieniami pod oczami. Wiele osób uważa, że tym razem gwiazdy idą jeszcze dalej, co doskonale widać było m.in. podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes. Patrząc na najnowsze zdjęcia Demi Moore trudno oprzeć się wrażeniu, że również i ona popadła w skrajną szczupłość.
Zobacz również: Liche ramionka w Cannes. Wychudzone sylwetki gwiazd budzą niepokój... Tylko spójrzcie na Demi Moore!