Spis treści
Doda szuka informacji o sprawcy wypadku Łukasza Litewki
Doda zaledwie dobę po tragicznych doniesieniach o śmierci Łukasza Litewki otwarcie przyznała, że podchodzi z dystansem do policyjnych ustaleń. Gwiazda martwi się, że prawda może zostać ukryta, a opinia publiczna zadowoli się tezą o nagłym zasłabnięciu 57-letniego kierowcy. Artystka za wszelką cenę pragnie poznać rzeczywiste tło tragedii, w której straciła bliskiego znajomego. Zdesperowana Doda zaapelowała o kontakt do wszystkich, którzy mogą dysponować wiedzą na temat mężczyzny odpowiedzialnego za potrącenie polityka Nowej Lewicy.
ZOBACZ TAKŻE: Doda zaprosiła Łukasza Litewkę na randkę tuż przed jego śmiercią! "Nie odpuścimy"
Może po piwku gdzieś się wygadał, jakie ma plany? Z kim gadał? Czy może dostał jakiś przelew? Czy może chciał popełnić samobójstwo? W jakim był stanie? - zadaje pytania Doda. - Na razie mam bardzo duży informacji od jego znajomych z tej firmy utylizacyjnej, w której pracował i dużo już wiem. Nie jest to stabilna osoba i cieszę się, że policja również bierze to pod uwagę, bo widzę, że zaczęli bardzo prężnie działać od wczoraj, przesłuchując te wszystkie osoby. To bardzo dobrze - dodaje w wideo opublikowanym w social mediach.
Doda wyznaczyła 25 tysięcy złotych nagrody za istotne wieści
Pomimo powrotu do rodzinnego Ciechanowa, Doda wciąż rozpamiętuje tragiczne odejście Łukasza Litewki. Artystka zadeklarowała, że wypłaci 25 tysięcy złotych nagrody osobie, która przekaże jej kluczowe dane dotyczące mężczyzny, który spowodował ten śmiertelny wypadek.
Jestem w domu w Ciechanowie. Tata mi podrzucił nawet dobry pomysł. Chciałabym przeznaczyć nagrodę. 25 tysięcy złotych dla osoby, która ma jakiekolwiek informacje na temat tego człowieka, który zabił Łukasza - oferuje Doda.
Okoliczności śmierci posła Łukasza Litewki w wypadku drogowym
Poseł Nowej Lewicy stracił życie 23 kwietnia 2026 roku. Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku na trasie łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Polityk poniósł śmierć na miejscu potrącony przez samochód kierowany przez 57-latka. Służby nadal intensywnie pracują nad szczegółowym zbadaniem wszelkich okoliczności tego fatalnego zdarzenia.